piątek, 27 września 2013

Biedny student, biedny ojciec.... czyli coś o spamerach i telemarketerach.

Ostatnio uczestniczyłem w dyskusjach na temat tolerowania spamu w komentarzach na blogach oraz w drugiej dyskusji na temat łagodnego podejścia do telemarketerów i akwizytorów, którzy nam się naprzykrzają...

...ja w obydwu przypadkach preferuję podejście zdecydowane i na ile wytrwałości i energii w danym dniu starczy - umiarkowanie agresywne, o czym przeczytacie tutaj...

Atak reklam, atak akwizytorów i telemarketerów - jak walczyć? Zdecydowanie!


...według mnie szkodliwa bierność a nawet "zgniła" asertywność nie są zbyt dobrym rozwiazaniem. Tu trzeba rąbać sierpem i młotem, tę spamerska hołotę.

Moi oponenci w dwóch dyskusjach wysuwają ten sam argument... ale... ale... bądź człowiekiem - tam po drugiej stronie kabla siedzi biedny student zatrudniony na śmieciową umowę i dorabiający do czynszu na stancje, zlituj sie nad nim....

....ni grzyba! Zero litości dla s...., jak to spiewał Kazik Staszewski!


....ja nie kupuję tego wytłumaczenia, o biednym studencie, zafyfiającego moje blogi spamem, bo sobie biedak dorabia w agencji SEO i musi to robić, albo o biednym biedaczku (jednakże po specjalistycznych szkoleniach NPL i psychomanipulacji!) próbującego przez telefon wcisnąć mojej starszej Matce jakąś "obowiązkową auktalizację umów w telekomunikacji z obniżeniem kosztów"....

Wiecie jak to jest?


Najpierw jest biedny licealista, następnie wyrasta z niego biedny student, potem biedny absolwent, potem biedny pracownik, przepoczwarza się on w biednego ojca rodziny a w koncu w biednego emeryta...

...i te całe grono biedaków, jest takie biedne, i mam się nad nimi litować?!

...no i kupować od nich oferty finansowe w stylu Amber Gold, by oni zgarnęli swoja prowizję, bo oni tacy biedni... a ja mam ich wspomagać?


Niedoczekanie!


...sorki, widziałem choćby co firma ubezpieczeniowa wyprawiała z moim kolegą po śmierci jego Matki, ile to kosztowało pieniedzy i nerwów... a zaczęło sie od tego, że jakiś biedny, jak to piszesz student...po odpowiednim szkoleniu zadzwonił z ofertą...


...widziałem ludzi naciagniętych na złodziejskie umowy w tzw. telekomunikacji...

...widziałem ludzi, którzy wpłacili 10000 zł na przyszłość wnuków, a dostali z powrotem 1460 zł....

itp.

Akwizytorzy, telemarketerzy, spamerzy... to cale bydło.... to moi osobiści wrogowie... i zrobię co w mojej mocy, aby demaskować ich sztuczki, psuć im robotę.... tak jak tutaj:

Aktualizacja danych - po co to telemarketerom i dlaczego tak często o to proszą? Jaki sekret się za tym kryje?


Zero kompromisu.

¡No pasarán!

 

Kto z Was zgadnie gdzie to jest dostanie uścisk dłoni Prezesa :)


 

16 komentarzy:

  1. Gdzie to jest, gdzie to jest... Kiedyś to był Stalingrad, dzis jeśli sie nie mylę Wołgograd...
    Roman

    OdpowiedzUsuń
  2. "Wkurzyłem się np. po tym jak telekonsultantka z Orange z entuzjazmem i niemal ekstazą oświadczyła mi, że jako lojalny klient zostałem nagrodzony i wygrałem telefon, super hiper, że to wyjątkowa nagroda za lata w sieci itp. - co prawda tylko opłata manipulacyjna w wysokości kilkudziesięciu złotych i nowa umowa, ale co tam, w końcu wygrana, a darowanemu koniowi... wiecie... ten sam telefon obok w salonie był za 1 zł i na krótszą umowę."

    Też mnie kiedyś jedno babsko chciało nabrać. Przedstawiła mi dwie oferty: zamiana telefonu na "lepszy" (oczywiście + droższa umowa), a jak odmówiłam, to DODATKOWY telefon (+ droższa umowa). :/

    Wiesz, co jest NAJGORSZE? Przynajmniej dla mnie są to... zszarpane nerwy. Bo nienawidzę naciągaczy, oszustów, cwaniaczków.

    Kiedyś się z nimi cackałam jak ze zgniłym jajem (z powodów opisanych w linkowanym poście). Teraz uprzejmie, acz stanowczo dziękuję i odkładam słuchawkę. Niedługo pewnie stanę się agresywna...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słuchaj - ponieważ ja i tak muszę odbierać te telefony i dojśc do momentu, kiedy ktoś wyrazi o co mu chodzi

      także staram się doprowadzić do wypisania mnie z listy mailingowej, czy listy do dalszego dzwonienia

      niestety uprzejma odmowa i odłożenie sytuacji doprowadza do tego, że przeskakujesz na listę w komputerze do zadzwonienia podobnie za tydzien lub dwa

      bycie uprzejmym prowadzi jedynie do tego, że
      psychomanupulacyjna nawalanka zaczyna się od nowa

      telemarketer musi usłyszeć 3x nie, jak jeden z dyskutantów tu wczoraj sugerował - musi usłyszeć zdecydowany sprzeciw, bo jest rozliczany z każdego odfajkowanego numeru ofiary - okraszenie rozmowy agresywną reakcją czasem pomaga, jest także uzasadnieniem do wykreslenia cie z listy

      Usuń
    2. Wiesz co? Odkładaj słuchawkę. Oczywiście jak już zacznie się ta ich durna nawijka.

      Usuń
    3. przerobione, zadzwonią znów., albo za tydzień... proszę pana, coś nas rozłączyło (ostatnio)

      Usuń
    4. aha, wiesz co raz poskutkowało? zaczęła się nawijka - i odlozyłem słuchawkę na bok (ale cały czas było polączenie) i koleś sobie nawijał, nawijał do biurka...

      ....z tym że na dłużej nie mogę blokowac tel w ten sposób, więc to tylko jednorazowa heca :)

      Usuń
  3. Masz rację, mnie też denerwuję te komentarze w stylu: "Super, świetny wpis. Ta trzymać".

    Oczywiście komentarz bez żadnej merytorycznej wypowiedzi, chodzi tylko o linka. U siebie też stosuję zasadę "zero tolerancji dla spamu". Czasem mnie bawią te komentarze i aż chciałbym odpowiedzieć z humorem. Jednak po jakimś czasie to przestaje bawić. Najgorsze jest to, że zajmuje to nasz cenny czas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słuchaj, u mnie jedynie opcja usuń komentarz klik usuń na zawsze klik

      czasem slowo wyjaśnienia, jak mam ochotę i czas, a komentarz był calkiem merytoryczny

      z tym, że coraz mniej tej ochoty i czasu mam

      wczoraj ciachnalem tylko cztery, natomiast dziś na blogach, wysyp, około 7 takich komentarzy typu "Super, świetny wpis. Ta trzymać". + spamerski link

      Usuń
  4. słuchajcie - o teraz patrzę na raport tylko z jednego bloga eksperymentalnego na wordpress

    tam jest captcha, kody, więc wszystkie te komentarze są wpisywane przez "biednych studentów" pracujących dla SEO

    to z dziś, z artykuły o diecie, podpisuje się firma (link aktywny FOLLOW):

    Adres URL : http://vitalit******.pl/
    Whois : http://whois.arin.net/rest/ip/83.6.47.242

    Można by rzec dieta stara, jak świat, a dopiero teraz zaczyna przybywać jej zwolenników :)


    i dalej komunikat z tego bloga:

    "Na zatwierdzenie oczekuje w sumie 41 komentarzy. Proszę odwiedzić ekran moderacji:"

    do poczekalni trafiają tylko komenty z linkami (w 99%) spam, więc wyrąbuję to hurtem co jakiś czas :)

    a to tylko jeden z moich blogów

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja polecam podejść do tego inaczej. Komentarze zachować link usunąć (o ile system blogowy pozwala). odpowiadać na komentarze jedną formułką podając pełną nazwę firmy wskazując jednocześnie na praktyki uwłaczające dobrym obyczajom i będące zwykłym dziadowaniem które stawiają daną firmę w niekorzystnym z punktu wizerunkowego świetle.

    Zamierzam to wcielić w życie u siebie na IA.

    Kiedy prowadziłem ILA wiele firm o których napisałem odzywało się samych próbując naprostować sprawę bo niewiele osób zlecających takie działania jest świadomych technik które stosują pseudo agencje SEOSEMp.

    Myślę że trzeba by zrobić z tego większą akcje uświadamiającą i blogerów i firmy które zlecają SEOSEMpom działania związane z pozycjonowaniem.

    Generalnie wiele firm myśli że z blogerami trudno się współpracuje i nawet nie próbują, ale to nie prawda,z blogerami bardzo łatwo się współpracuje pod warunkiem że każdy rozumie wzajemne korzyści.

    Trzeba jakoś ukręcić ten proceder i zrobić jakąś stronkę uświadamiającą, dając jednocześnie rady jak współpracować z blogerami i czego nie robić. Coś w rodzaju netykiety współpracy z blogerami. Trzeba to ładnie zwięźle i grzecznie opisać, zrzeszyć blogerów w listę która byłaby widoczna na takiej stronce i puścić w obieg, nagłośnić w mediach i tyle.

    Do tego jeśli nadal by nie docierało można by zrobić czarną listę firm spamujących na blogach. Myślę że to by ładnie ukróciło ten proceder, z czasem mielibyśmy mniej roboty bo SEOSEMp miałby przekaz reprezentujesz firmę, chcesz tu spamować to patrz że ta firma wleci na ogólnopolską listę spamerów.

    Taki luźny pomysł :), co myślicie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wordpress to umożliwia, na bloggerze po prostu przycisk "usun na zawsze", pisałem do firm które mi spamowały, bezpośrednio do marketingu i szefostwa i na kilkadziesiąt maili nie odpisała żadna!

      powiem ci kiedyś, że nawet założyłem taką stronę przeciwko spamerom i telemarketerom, nawet zaczęła zyskiwac oglądalność, ale dałem sobie spokój

      dlaczego? za dużo walki, za dużo użerania się - na to trzeba energii

      czy ja będę robił za mesjasza i fajtera za kilku blogerów (już robiem), i generalnie na wdzięczność (czy pomoc) nie mam co liczyć - np. z tych kilku osób za które postawiłem się w konflikcie KZowym, mało kto mi powiedział - "OK chłopie, dzięki, że zachowałeś się honorowo"

      no więc będę walczył w imieniu kolegół blogerów, natomiast mało efektu, mało odzewu od firm i potem ryzyko użerania się z kimś w sądzie - bo skoro wyrzucę link to gdzie dowód, że był spam?

      chciałbym Wojtek, abyś mi pokazał przykładowe info które napisałeś o firmie i reakcje firmy (ogolone z danych, ma się rozumieć) jesli mógłbyś?


      Usuń
  6. Nie mam skasowałem całe ILA, ale może pamiętasz bo pisałem o tym.
    Z reszta dowodów na to że internetowe oko wielkiego brata patrzy jest ogrom, Trystero i TPsa, Slomski i BZWBK, a u mnie chociażby sarwine na które marudziłem za brak kontaktu.
    ------
    Gdzie dowód że to był spam, gdzieś pewnie i będzie w wordpresie(gorzej z blogerem) mozna by to penie ogarnąć odpowiednią wtyczką i zapisem na serwerze wersji oryginalnej. Mało tego pewni taka wtyczka by pięknie sama ciachała spamerów z czarnej listy... Troche pracochłonne ale pewnie da się zrobić. Jak bym wiedział że wielu blogerów łyknie taką inicjatywę to bym taką wtyczkę napisał i tyle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tzn. moja inicjatywa także publikowała artykuły z cyklu jak walczyć z telemerketigiem - docelowo też takie psycho-sztuczki jak napisałem na KZ w najnowszym artykule

      w solidarność autorów jak mówiłem mocno wątpię

      jak to napisałem w mailu, cytat od kolegi Jacka Kobusa, my autorzy blogów mamy ego glebokie jak Wielki Kanion, trudno utrzymać dobrą wspołpracę przez to

      Usuń
  7. Przyszedł mi do głowy pomysł na telemarketerki: delikatne pytania dotyczące bielizny i mniej delikatne dotyczące upodobań. Do mnie na szczęście rzadko dzwonią, ale może ktoś wypróbuje i podzieli się efektami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytelnicy przerobili i to działa, ale tu musisz być ostrożny jak dzwonia z jakiejś telekomuny czy banku - bo oni dodatkowo wewnetrznie nagrywają rozmowy i potem możesz mieć sprawe w sądzie

      Usuń