Biedny student, biedny ojciec.... czyli coś o spamerach i telemarketerach.

Ostatnio uczestniczyłem w dyskusjach na temat tolerowania spamu w komentarzach na blogach oraz w drugiej dyskusji na temat łagodnego podejścia do telemarketerów i akwizytorów, którzy nam się naprzykrzają...

...ja w obydwu przypadkach preferuję podejście zdecydowane i na ile wytrwałości i energii w danym dniu starczy - umiarkowanie agresywne, o czym przeczytacie tutaj...

Atak reklam, atak akwizytorów i telemarketerów - jak walczyć? Zdecydowanie!


...według mnie szkodliwa bierność a nawet "zgniła" asertywność nie są zbyt dobrym rozwiazaniem. Tu trzeba rąbać sierpem i młotem, tę spamerska hołotę.

Moi oponenci w dwóch dyskusjach wysuwają ten sam argument... ale... ale... bądź człowiekiem - tam po drugiej stronie kabla siedzi biedny student zatrudniony na śmieciową umowę i dorabiający do czynszu na stancje, zlituj sie nad nim....

....ni grzyba! Zero litości dla s...., jak to spiewał Kazik Staszewski!


....ja nie kupuję tego wytłumaczenia, o biednym studencie, zafyfiającego moje blogi spamem, bo sobie biedak dorabia w agencji SEO i musi to robić, albo o biednym biedaczku (jednakże po specjalistycznych szkoleniach NPL i psychomanipulacji!) próbującego przez telefon wcisnąć mojej starszej Matce jakąś "obowiązkową auktalizację umów w telekomunikacji z obniżeniem kosztów"....

Wiecie jak to jest?


Najpierw jest biedny licealista, następnie wyrasta z niego biedny student, potem biedny absolwent, potem biedny pracownik, przepoczwarza się on w biednego ojca rodziny a w koncu w biednego emeryta...

...i te całe grono biedaków, jest takie biedne, i mam się nad nimi litować?!

...no i kupować od nich oferty finansowe w stylu Amber Gold, by oni zgarnęli swoja prowizję, bo oni tacy biedni... a ja mam ich wspomagać?


Niedoczekanie!


...sorki, widziałem choćby co firma ubezpieczeniowa wyprawiała z moim kolegą po śmierci jego Matki, ile to kosztowało pieniedzy i nerwów... a zaczęło sie od tego, że jakiś biedny, jak to piszesz student...po odpowiednim szkoleniu zadzwonił z ofertą...


...widziałem ludzi naciagniętych na złodziejskie umowy w tzw. telekomunikacji...

...widziałem ludzi, którzy wpłacili 10000 zł na przyszłość wnuków, a dostali z powrotem 1460 zł....

itp.

Akwizytorzy, telemarketerzy, spamerzy... to cale bydło.... to moi osobiści wrogowie... i zrobię co w mojej mocy, aby demaskować ich sztuczki, psuć im robotę.... tak jak tutaj:

Aktualizacja danych - po co to telemarketerom i dlaczego tak często o to proszą? Jaki sekret się za tym kryje?


Zero kompromisu.

¡No pasarán!

 

Kto z Was zgadnie gdzie to jest dostanie uścisk dłoni Prezesa :)


 

Popularne posty z tego bloga

Jak sprzedać niepotrzebne przedmioty?

Oszczędny przepis: serca drobiowe dla smakoszy

Polsat cyfrowy - multiroom - problemy i pozorna oszczędność?