Na życzenie czytelnika publikuje kilka zasad - pochodzą one od kolegi, który osobiście pracował w branży. Niektóre hardkorowe historie, którymi się ze mną dzielił nie nadają się na bloga, od niektórych autentycznie co wrażliwsi z was by się powymiotowali. Zatem do dzieła, tak kulturalnie jak się da: 7 zasad krytycznych: Pierwsza zasada - nie zamawiamy "dania dnia", "szef kuchni poleca", żadnych "promocji", itp. To szczególnie te dania, które są wypisane kredą lub markerem na tablicy, niezależnie od wydrukowanej stałej karty. Czy muszę pisać o co chodzi? Czy jesteście na tyle obeznani, aby już wiedzieć? :) Druga zasada - generalnie uważamy na wszelkie mięso. Jednak absolutnie nie jemy nic mielonego, miksowanego, itp. Nie jemy żadnych gulaszy, a choćby przykładano nam pistolet do głowy, nie jemy sosu bolońskiego (!!!) ani żadnego sosu z drobno pokrojonym mięsem. Od czasu jak regulacje UE zabroniły skarmiania świń resztami - zjawisko kreatywnego wykorz...
Komentarze
Prześlij komentarz