niedziela, 1 września 2013

Segregacja śmieci - fotoreportaż (z blondynką) - część 2.

Uzbrojony we wnioski z dyskusji na temat pierwszego fotoreportażu...

Ten "cholerny" recykling - fotoreportaż - dlaczego nie opłaca się segregować odpadów?


...postanowiłem opublikować kolejne zdjęcia dotyczące problemu segregacji śmieci na osiedlu. Oto one:


Plakat na klatce schodowej zachęca do segregacji...


Na pojemniku na stare ciuchy (obiecana w tytule) słodka blondynka zachęca do wysiłku na rzecz segregacji...



Ale rzeczywistość bywa brudna...



I brutalna....  jak to osiedlowa mądrość mówi...


Przekonał się o tym znajomy serwisant, któremu administrator budynku sprezentował segregacje odpadów... i w efekcie wejście do firmy wygląda jak wygląda...



...i nic się nie da zrobić! (taka jest umowa z administracją!)

Najśmieszniejsze, że znajomy serwisant nie produkuje odpadów! Chyba, że za mega-odpad uznać jakiś papier po drugim śniadaniu... elektrośmieci z serwisu i tak są odbierane poza systemem segregacji.


Okoliczna ludność, która podpisała glejt na segregację odpadów najwyraźniej wzięła sobie do serca komentarz koleżanki z Realnego Minimalizmu, bo "segreguje swoje odpady w miejskich śmietnikach".


Tak to wygląda w praktyce..

Dlatego ja po prostu NIE PODPISAŁEM, cyrografu na segregację odpadów i nie mam zamiaru współuczestniczyć w tym cyrku!

A jak to wygląda w Twojej okolicy?

P.S. Zapraszam także na mój inny śmieciowy post i dyskusję: racjonalne-oszczedzanie.blogspot.com/2013/07/problem-z-segregacja-odpadow.html

1 komentarz:

  1. na prosbę Romana:


    Zwiedzając swego czasu nowoczesną sortownię odpadów, którą ma znajomy, dowiedziałem się, że przy posiadanym parku maszynowym bez problemu automaty posortują same. I to podobno lepiej niż ludzie. Znajomy twierdzi, że jedyny sens ma sortowanie na zasadzie suche-mokre (tak podobno jest w Gdańsku), a cała reszta to jak ujął: "zwykłe dręczenie ludzi".

    OdpowiedzUsuń