poniedziałek, 11 lutego 2013

Lokaty bankowe - oszczędzanie czy inwestycja

Jestem właśnie po rozmowie dotyczącej lokat bankowych i ich sensowności. W rozmowie pojawił się argument, że lokaty się nie opłacają i że jest to marna inwestycja. Można na to spojrzeć z dwóch stron.
Rzeczywiście, patrząc z punktu widzenia dynamicznego inwestora i przedsiębiorcy lokata przynosi mały zysk, jest to de facto mrożenie kapitału - jednak ostatnio byłem świadkiem wielu inwestycji, które znajomym przyniosły ujemne przepływy.

Wybudowanie lokalu na wynajem:
- spadek wartości rynkowej wywołany kryzysem,
- amortyzacja lokalu = przepływ ujemny
- lokal jest pusty, z powodu załamania lokalnego rynku trudno o najemców
- kapitał jest zamrożony, potencjalnie są chętni do kupna, ale wiemy, że od rozmowy do finalizacji jest pewien dystans, ale zerknijmy znów na uwagę pierwszą.

No dobra, lokaty przynoszą stosunkowo marny dochód, jesli uwzględnić inflację, ale wskażcie mi relatywnie stabilną inwestycję w dzisiejszych czasach...

Oczywiście jest jedna rzecz, która budzi mój niepokój - dopiero co byłem świadkiem jak pieniądze w bankowości internetowej po prostu wyparowały w niebyt - moje pieniądze przelewane przez AdTaily w systemie PayPal, co nie podniosło mojego zaufania do instytucji finansowych jako takich.

Czy te pieniądze sie znajdą? Okaże się to w najbliższych dniach!

7 komentarzy:

  1. Osoby, które mają jakieś tam pieniądze odłożone, nie powinny bawić się w inwestycje (zwłaszcza akcje, nieruchomości), bo mogą szybko stracić swój kapitał.

    Dla nich lokaty (raczej przechowanie kapitału niż zamrożenie) jest najlepszym rozwiązaniem. Ewentualnie można próbować bawić się w obligacje, który mogą dać wyższy zysk, ale też są obarczone ryzykiem.

    OdpowiedzUsuń
  2. I co ważne jeszcze: dywersyfikacja. Nie można trzymać wszystkich jajek w jednym koszyku (bo można się obudzić z ręką w nocniku, jak w przypadku Amber Gold).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słuszna uwaga

      niestety czasem takim mówię - że nie warto trzymać wszystkiego w 1 banku, itp. - ale nie słuchają :)

      oczywiście zawsze polecam różne inwestycje alternatywne do systemu bankowego, na wypadek wielkiego bum

      Usuń
  3. W naszym przypadku dobrze sprawdza się fundusz inwestycyjny oparty na obligacjach. Stosunkowo duży procent zysku do ryzyka inwestycji, za zeszły rok to 13%, na lokacie raczej nie osiągalny. Od 10 lat stabilny, nie obserwuję jakichś niekorzystnych wahnięć bez względu na strachy typu "kryzys".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdradzisz nazwę funduszu?

      Usuń
    2. Zdradzę, ale na priv. Jakoś nie mam przekonania co do publicznego opowiadania się, gdzie trzymam swoje pieniądze :-)
      Tutaj dodam jeszcze, że najlepszą inwestycją okazał się dla nas "bank ziemski" :-) Jak 12 lat temu kupowaliśmy ziemię za 3 tys za hektar, to dziś jej wartość to 15-20 tys zł/ha. I rośnie. Nawet jak się posypie system (zwłaszcza, jak się posypie) ludzie jeść muszą, zatem ziemia na wartości nie straci. To jest chyba odpowiedź na pytanie o relatywnie stabilną inwestycję.

      Usuń
    3. to dobry pomysł, jak najbardziej, choć wątpię, aby teraz ziemia przyniosła taki % zwrotu jak w ciągu ostatnich lat

      oczywiście - nie straci się, ale też jak w przypadku każdej nieruchomości płynność inwestycji jest mniejsza niż inwestycji kapitałowych

      Usuń