Rowerzysto, ta drobna inwestycja może Ci uratować życie!

Temat, który poruszam w internecie regularnie i do znudzenia, metodą zdartej płyty, ale jak widać trzeba. Przypomina mi się tutaj sytuacja drogowa z ostatnich miesięcy.

To byłą chwila, kiedy zjeżdżałem z głównej drogi w jakąś drogę poboczną, było zupełnie ciemno, na szczęście nie jechałem szybko i skończyło się tylko na ostrym hamowaniu. Przede mną przez przejście ze ścieżką rowerową przejeżdżało troje dzieci w różnym wieku, za nimi wystraszona w tamtej chwili matka... słów brak!

Słów brak, bo żadne z nich nie miało jakiegokolwiek oświetlenia na rowerze, zero odblasku, cała rodzinka "batmanów". Zgodnie z przepisami, w takim przypadku oni mieli pierwszeństwo, bo to było skrzyżowanie ze ścieżką rowerową, OK, ale abym ja takiego pierwszeństwa mógł im udzielić oni muszą być dla mnie WIDOCZNI! 

Drogi Batmanie, Droga Batmanko rowerowa, uwierz, że ja nie jestem Supermanem i nie mam noktowizora w oczach (inni kierowcy raczej też nie)!



Drogi rowerzysto, rowerzystko, NIE BĄDŹ jak ta pozbawiona rozumu matka! Komplet świateł rowerowych dostaniesz już od kilkunastu zł w supermarkecie,  ta drobna inwestycja może Ci uratować życie! Może uratować życie twojemu dziecku. Dodaj do tego elementy odblaskowe np. na koła roweru, tak aby był on widoczny z boku.

To nic, że jedziesz tylko po chodniku czy ścieżce rowerowej, przecież te ścieżki krzyżują się z ulicami dla samochodów! Bądź oświetlony/a!

To nic, że drogi poboczne, lokalne czy osiedlowe są mało uczęszczane przez samochody, wciąż jednak tam ktoś wjeżdża...

Ja wtedy mogłem być już zmęczony i zareagować sekundę, dwie później. Chyba macie wyobraźnie co by się stało w konfrontacji typu dzieci na rowerze kontra 2 tonowe auto. 


Kolejna sytuacja. Dziewczyny chcące zrzucić kilka kilogramów i pomykające drogą rowerową o zmierzchu. Oczywiście gdzie tam oświetlenie roweru? Jakie oświetlenie! To nie modne w tym sezonie, a przynajmniej nie pisali o tym w kolorowej prasie plotkarskiej. Dodatkową atrakcją dla kierowcy jest ubieranie przez nie zazwyczaj ciemnych ciuchów, a obowiązkowo czarnych czy grafitowych, itp. legginsów. Dlaczego, bo przecież pupa lepiej wygląda (szczuplej) w ciemnym kolorze. To, że przez ciemny ubiór takie "miss bogatego przedmieścia"  są o wiele mniej widoczne to już szczegół. Odblask? Odblask jest dla dziadków, taka wielka zielona kamizelka nie pasuje do koloru paznokci...

Panie Drogie, ale też Panowie, bo problem rowerowy też was jak najbardziej dotyczy, MYŚLCIE!

Własne kalectwo to piętno na całe życie, śmierć bliskiej osoby to obciążenie do końca Twoich dni, a potem będą latami wyrzuty sumienia... przecież mogłem żonie w końcu zamontować te odblaski i lampkę rowerową za kilkanaście zł. Przecież mogłam mężowi kupić tę żółtą kamizelkę odblaskową i wtedy byłby widoczny, kiedy jechał z wędkowania przez leśną drogę gminną w stroju maskującym....

A to tylko KILKA, kilkanaście zł wydatku!

Skomentuj i podziel się Tym wpisem z kolegą/koleżanką, którzy jeżdżą rowerami bez świateł.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Polsat cyfrowy - multiroom - problemy i pozorna oszczędność?

Oszczędna dieta - oszczędne żywienie - 200 zł na osobę na miesiąc. Jak przeżyć tanio?

Jak zbudować bunkier