niedziela, 5 czerwca 2011

Następne obliczenia - oszczędzamy i zarabiamy - oszczędzanie wody

Kontynuujemy miniserię postów o konkretnych korzyściach finansowych z oszczędzania. Mowa oczywiście o racjonalnym oszczędzaniu, czyli bez pomysłów w stylu mycie się jeden po drugim czy podlewanie kwiatów wodą z gotowania kiełbasy.


Obliczenia dzisiaj oparłem na założeniu, że za kilka złotych, które mamy w kieszeni zdecydujemy się kupić perlatory do oszczędzania wody - mam na myśli prawdziwe perlatory oszczędnościowe a nie zwykłe nakrętki na kran z żelazną siatką. Post o perlatorach z wyliczeniami dla kompletnego zastosowania na każdym punkcie był już publikowany TUTAJ.

Dziś obliczymy jedynie kupno dwóch dobrych perlatorów z tworzywa sztucznego zamontowanych na umywalce w łazience i zlewie w kuchni. Zakładam, że nie posiadamy zmywarki i naczynia zmywamy w zlewie.

Koszt 2x16zł=32zł
Mój rachunek za wodę dla rodziny to 150zł
Średnie domowe zużycie na tych punktach to razem ok. 20%
Weźmy średnią, realną oszczędność na perlatorze 35%
Oszczędność to min. 10 zł 50gr miesięcznie
Gwarantowany czas życia perlatora = 2 lata* = 252 zł
Oszczędność na czysto = 220 zł

Założenia kalkulacji:
- mój własny rachunek za wodę, intensywne użycie przez rodzinę w aglomeracji przemysłowej 450 tys. = bardzo droga woda
- statystyki unijne znalezione w jakimś podręczniku szkolnym, gdzie nie poszukasz wychodzi podobnie
- odliczyłem zużycie z punktu w kuchni do celów spożywczych, gdyż tu obliczenia perlatorowe są bez sensu - w czajniku musi się znaleźć litr a nie pół litra wody napowietrzonej!
- 35% to wyliczenie realnie zaproponowane przez czytelnika

- *okres gwarancyjny markowych perlatorów, z tym że realny okres życia tych z tworzywa sztucznego to wiele lat, w zależności od parametrów wody i ciśnienia - zatem oszczędności mogą być o wiele wyższe

3 komentarze:

  1. A dlaczegóżby nie podlewać kwiatów wodą z gotowania? Dodatkowe mikroelementy a woda wolna od bakterii : )

    OdpowiedzUsuń
  2. Ponieważ kiełbasy zawierają mnóstwo soli i konserwantów. O ile mi wiadomo - niedobre dla roślin.

    Właściwe byłoby podlanie wywarem mięsnym nie solonym - ale mało która gospodyni nie soli.

    A dobra gospodyni z wywaru mięsnego zrobi zupę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Podlewanie wodą po gotowaniu makaronu, ryżu, kaszy, warzyw. Oczywiście wystudzona i nie solona. Od czasu do czasu, nie za każdym podlewaniem. Dobry darmowy nawóz.

    Dodatkowo zawsze pod ręką (albo przynajmniej gdzieś w okolicach) super nawóz - ludzki mocz. Więcej: http://permakulturnik.blogspot.com/2010/04/zastosowanie-moczu-ludzkiego-jako.html

    OdpowiedzUsuń