czwartek, 21 lutego 2013

Składniki oszczędnej diety R-O: Orzechy

Dieta pierwotna opisana wczoraj wydaje mi się łatwa i zupełnie intuicyjna, ale widzę, że ciekawi was co i jak. Tak prawdę mówiąc przymiarki do niej miałem od dawna i częściowo zmodyfikowałem mój jadłospis ku diecie człowieka pierwotnego już jakiś czas temu, jednak nie stosowałem jej konsekwentnie, dałem sobie, powiedzmy czas przejściowy, aby nie robić nic na siłę.

Zaczynam pisać o orzechach, bo były z pewnością dostępne dla ludzi przed 10-15 tys. lat temu i już przystosowaliśmy się genetycznie do ich zjadania.


Jaki orzech jest  - każdy widzi. W internecie można sobie śmiało przeczytać o ich wartościach odżywczych i zdrowotnych, więc co ja się będę powtarzał?

Powodem dla którego piszę dziś o orzechach, jest to, że niemal każdy z nas potrzebuje przekąsek, snaków, podjadania, wsuwania i wcinania drobnych smacznych rzeczy.

Taką mamy naturę. Kupujemy więc naładowane solą i chemią chipsy, smażone na tłuszczach trans, bądź najgorsze syntetyczne jedzenie = modyfikowaną genetycznie kukurydzę, której stosowanie do celów spożywczych i paszowych powinno zostać zakazane pod groźbą ciężkich kar. Ten produkt nadaje się bowiem tylko do celów technicznych, np. produkcji bioetanolu, czy biodiesla (olej kukurydziany) tymczasem robi się z tego chipsy dla dzieci i kolorowe napoje (syrop glukozowy).


Na prośbę kolegi :)

Zastąpienie chipsów i snacków orzechami i nasionami jest tylko pozornie droższe - jeśli przeliczymy te produkty masowo, okazuje się to korzystne, a biorąc pod uwagę konsekwencje zdrowotne spożywania chemicznego syntetycznego pożywienia, od którego psuje się nasze zdrowie, widzimy prawdziwą oszczędność.

7 komentarzy:

  1. Ja tylko dodam od siebie, że w tym wpisie brakuje mi zdjęcia jakiejś atrakcyjnej panienki (najlepiej z orzechami) w celu przekonania mnie o ich wartości :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumiem rozgoryczenie, spodziewałeś się ładnej dziewczyny, a tu brzydcy naziści i genetycznie modyfikowana trucizna :P

      po prostu

      life is brutal and full of zasadzkas

      :P

      Usuń
    2. Dzięki, panna może być.

      Usuń
  2. Chodzi o paleodietę? Czy coś w tym guście?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, mniej więcej coś w tym stylu, oczywiście bez absolutnych restrykcji i z wsłuchiwaniem się w organizm

      Usuń
  3. Plus jeszcze to, że tak naprawdę orzechów nie da się dużo zjeść naraz. Może czasami, gdy ktoś jest ich spragniony, bo dawno nie miał okazji ich jeść, ale przy zdroworozsądkowej diecie kilka, góra kilkanaście sztuk zaspokaja potrzebę podjadania.

    OdpowiedzUsuń