niedziela, 3 marca 2013

Skąd się wzięli Polacy? Pochodzenie Polaków... pochodzenie Słowian.

Istnieje wiele mitów na temat pochodzenia Polaków i Słowian w ogólności, jednak według mnie sprawa jest bardzo prosta. Jeśli komuś urodzi się dziecko i ojciec blondyn patrzy na swoje kędzierzawe i czarniawe dziecko i podejrzewa, że coś jest nie halo i tak naprawdę jest ono bardziej podobne do byłego narzeczonego żony to jest prosta metoda, robi się badanie genetyczne i po sprawie.

Nikt z nas nie uwierzy w mit, że to dziecko w dzieciństwie wpadło do komórki z węglem i dlatego się skędzierzawiło i przyczerniało.


Tak się bowiem w naszej kulturze przyjęło, a Polski naród jest trochę bardziej kulturowym niż etnicznym zjawiskiem. Niby narodowość dziedziczy się "po mieczu", ale i "po kądzieli" chętnie polskość uznajemy, o ile nie jesteśmy zagorzałymi nacjonalistami i rasistami.


Właściwie nawet z tym i po mieczu, i po kądzieli to jest problem, ponieważ z historii znamy wielu wybitnych Polaków, których zarówno ojciec, ani matka Polakami nie byli w ogóle, tak jak i umieszczony powyżej wiceadmirał Józef Unrug, polski bohater narodowy, uznawany przez wszystkich za stuprocentowego Polaka (i sam się za takiego uznawał), którego ojciec był Niemcem, a matka Niemką.

Kolejny polski bohater, wzór dla nacjonalistów i patriotów, generał Władysław Jabłonowski, czysty etnicznie Polak, w dodatku o czekoladowej skórze, syn Murzyna i angielskiej szlachcianki, przekonuje nas, że przynależność do narodu polskiego to przynależność kulturowa, na wzór przynależności do siejącej postrach w starożytnym świecie hordy Hunów. (Co ciekawe jedyne zachowane słowa z języka Hunów to medos i strava, czyli miód pitny i żarełko... dziwnie słowiańsko to brzmi.)


Jednakże jeśli jesteśmy ultranacjonalistami i uprzemy się, że Polak to także "rasa" i przecież liczy się pochodzenie po mieczu, to mapa ojcowskich genów dominujących w Narodzie pokazuje jedno:


Pochodzimy zasadniczo z północnego Iranu/Persji i jesteśmy po prostu dawnymi Sarmatami, którzy przez różne zakręty historii przebidowali do dnia dzisiejszego. Geny odkrywają całą prawdę.

I nie wiadomo czy się cieszyć, bo jesteśmy potomkami wielkich wojowników, bohaterów i zdobywców - czy wkurzać i klnąć ile wlezie, patrząc jak ten kraj nędznie funkcjonuje i jak centralnie przeputaliśmy Sarmackie dziedzictwo.


Brak komentarzy: