Czytelnicy znają mnie z surowego podejścia do zagadnienia trunków, jednak tutaj nie będziemy zajmowali się moralnością, wszystko jest dla ludzi i z tym duchem publikuję recenzję whiskey w bardzo korzystnej cenie wraz z ciekawostka kosmetyczną. W sieci Żabka pojawiła się w promocji butelka William Lawson's 0,7l za 29,99 zł, w ostatniej promocji natomiast za 32,99 zł. Analiza etykietki pokazała mi, że mamy do czynienie z produktem oryginalnym - brytyjskim - typowa blended whiskey ze średnio-niższej półki. Nie jestem entuzjastą mocnych trunków, natomiast jest to niezaprzeczalny element naszej kultury, rzecz którą daje się w prezencie, w rewanżu za przysługę, w dowód szacunku... chciałem przetestować, czy darowując komuś trunek William Lawson's nie zrobię sobie obciachu. Wynik jest pozytywny, dobrze wyważony moc, smak i aromat. Jak na whiskey tej klasy cenowej mamy to, czego można było się spodziewać. Aromat drzewny jest delikatny, natomiast możemy wyczuć raczej posmak p...
Do napisania posta skłonił mnie jeden z anonimów zarzucający mi patrzenie na "wszystko" przez paradygmat korzyści i kasy. Przyznaję, anonim trafił w dobry punkt - nie jest to oczywiście moją żelazną regułą, ale do jakiegoś stopnia istotnie tak jest. Co jak co, ale przed czytelnikami wolę pokazać prawdę o swoich poglądach... Aktualizacja: tego typu filozoficzne posty zasadniczo przeniosłem na blog o filozofii pt. Realny Minimalizm - zapraszam tam serdecznie!
Od zawsze umiem zachować umiar w wydawaniu pieniędzy i od zawsze wydawałem mniej niż zarabiałem. Może dlatego, że bardzo wcześnie zacząłem zarabiać i nauczyłem się szanować pieniądz. Wiem ile kiedyś kosztowało mnie zdobycie 5000 zł (tych starych 5000 zł czyli dzisiejszych 50 groszy) i wiem ile teraz kosztuje mnie zarobienie 30 zł. Z drugiej strony dopada mnie los klasy średniej – wraz ze wzrostem przychodów rosną wydatki. Stały koszt utrzymania naszej 4-osobowej rodziny (ja mam koło 40-tki a dzieciaki w okolicach 10 lat), razem z kosztami kredytu, wynosi 11 546 zł miesięcznie (w tym kredyt 5215 zł). Na pierwszy rzut oka widać, że to dużo. Bardzo dużo w porównaniu z tymi, którzy zarabiają istotnie mniej. Dlaczego o tym piszę? Chcę pokazać, że bez względu na to czy zarabiacie dużo czy mało, to tak to się jakoś składa, że jesteśmy tylko ludźmi. Jeśli zarabiamy mało, to wydajemy mało (przynajmniej tak powinno być). A gdy dostajemy podwyżki, premie i nasze przychody rosną, to w ...
Komentarze
Prześlij komentarz