wtorek, 5 marca 2013

Czy silnik Diesla jest oszczędny?

Od około roku jestem posiadaczem auta Ford Focus 1.6 TDCI, kombi - samochód był przez dealera reklamowany jako bardzo oszczędny, wypowiedzi w internecie potwierdzały tę opinię, byłem także bardzo ciekaw praktycznej eksploatacji Diesla, jako że w mojej rodzinie zawsze dominowała "benzynka". Czas podzielić się wnioskami na temat legendarnej oszczędności tego modelu oraz Diesla w ogólności.

Pierwsze zaskoczenie - musimy mocno dbać o silnik
Używanie silnika Diesla wymaga zmiany starych benzynowych zwyczajów, w nowoczesnym turbodieslu przed ruszeniem nalezy autko odpalić i trochę pogrzać na min. obrotach, minimalny czas to 30 sekund, niektórzy mechanicy radzą dłużej. Po trasie także nie wolno od razu wyłączać silnika, ale dać mu pochodzić od 30 sekund nawet do kilku minut. Przy krótkich, kilkuminutowych postojach, na przejeździe kolejowym, itp. nie wolno gasić silnika, aby oszczędzić paliwo. Diesel nie lubi częstych restartów.

Oficjalnie takie zabiegi nie są wymagane przez producenta, ale pozwalają radykalnie zmniejszyć zużycie silnika i tym samym sporo oszczędzić na drogich wymianach i naprawach. Przed kupnem auta nie myślałem o tym, a w końcu czas to pieniądz, a dodatkowe paliwo na grzanie silnika także jest potrzebne. Naprawa i części są radykalnie droższe niż w benzynce. Za te aspekty dajemy pierwszy minus. Ciekawostką jest, że tzw. ekolodzy odradzają powyższe zabiegi.

Spalanie
Nie lubię aż tak dokładnie liczyć każdej kropli paliwa - samochód musi spalić co mu się należy i tyle, poza tym wszelkie oszczędzanie paliwa w Dieslu może zakończyć się efektem odwrotnym - drogą awarią. Tak czy inaczej moja jednostka mieści się w 5-6 litrach na 100, zwolennicy spokojnej i oszczędnej jazdy na trasie potrafią zejść nawet lekko poniżej 5 litrów ropy - i to jest duża zaleta. Tym razem duży plus. Odczuwalne efekty oszczędnościowe dla osób jeżdżących dużo.

Jakość paliwa i alternatywy
Nowoczesne turbodiesle z pompowtryskiwaczami lub Common Rail są bardzo czułe na jakość paliwa. Zalanie byle czego może skonczyć się kosztowną awarią. Należy unikać jak ognia lania mu biodiesla, oleju opałowego, oleju roślinnego, oszczędności od tirowców oraz innych tanich wynalazków. Stacja benzynowa musi być przede wszystkim zaufana, paliwo dobre. Na paliwie nie oszczędzimy, dajemy mały minus. Powyższe uwagi nie dotyczą starych diesli, tam możemy kombinować do woli - starszy model silnika otrzymałby tutaj duży plus.

Nieprzyjemne niespodzianki i dodatkowe koszty
Najnowsze Diesle mają cos takiego jak filtr cząstek stałych, paskudna rzecz wymuszona przez ekologów oraz UE, paskudnie droga w wymianie i trzeba to robić co określoną (dużą) liczbę km - na szczęście kupiłem jeden z ostatnich modeli bez tej wątpliwej przyjemności. Dla najnowszych turbodiesli dajemy zdecydowany minus.

Filtr paliwa, oprócz konieczności obsługi przez mechanika (spuszczenie wody) najlepiej wymienić co roku, przed zimą. Do najtańszych przyjemności to nie należy, ale powiedzmy, że rekompensuje to niższa cena oleju napędowego w porównaniu do benzyny. Na tych czynnościach absolutnie nie wolno oszczędzać.

Zima i okresy przejściowe to temat na który w internecie napisano setki artykułów i postów. Jeśli nie jesteś świadomy/a o co chodzi proponuję w tym momencie użyć wyszukiwarki i przeczytać kilka mądrych artykułów. To zagadnienie to istotny problem przy dieslu, określony reżim użytkowania i tankowania oraz dodatkowe koszty w stusunku do benzynki, dajemy kolejny minus.

Podsumowanie
Z moich doświadczeń wynika, że jedyną ekonomiczną zaletą użytkowania Diesla jest wyraźnie niższe spalanie paliwa, przy analogicznych osiągach, a w niektórych aspektach (moment obrotowy) przy znacznie lepszych parametrach niż przy silniku benzynowym. Samochód z silnikiem Diesla jest jednak znacznie droższy niż benzynówka, eksploatacja także. Inwestycja zaczyna się zwracać przy naprawdę długich i częstych trasach, a tym samym dużym przebiegu. Każdy, chcący oszczędzić kupując Dieselka, musi sobie przeliczyć to samodzielnie wedle swoich potrzeb.

25 komentarzy:

  1. W układach Common Rail nie są stosowane pompwtryskiwacze tylko wtryskiwacze piezoelektryczne, które w skrajnych najbardziej rozwiniętych konstrukcjach mają nawet 16 otworków - ich wielkość jest mierzona jest w częściach mm. Dzięki tak podawanemu paliwu jest ono dobrze rozproszone, dodatkowo każdy wtrysk można podzelować na kilka cześć np. wstępny, dopalający.

    Filtry cząstek stały zostały zaprojektowane, tak aby spełnić swoje zadanie w czasie całego okresu eksploatacji auta. Niestety problemy z tym filtrem wynikają z niewłaściwej eksploatacji auta.

    Niestety normy emisji spalin zmusiły producentów do szukania nowych rozwiązań często bardzo skomplikowanych wymagających dużej wiedzy użytkowników w zakresie eksploatacji.

    Moim zdaniem nie należy jednak wszystkiego zwalać na normy i UE, bowiem niestety silnik o spalaniu wewnętrzny emituje sporo związków trujących wpływających na nasz układ krwionośny i oddechowy...dlatego trzeba je ograniczac...chyba że...

    Pewnym rozwiązaniem sa paliwa alternatywne jak m.in. gaz ziemny CNG, który jest tańszy, no i jego cena nie jest uzależniona od ropy naftowej. Przy zasilaniu CNG mamy także mniejsza emisje toksycznych składników spalin. Minusem jest niestety obniżona moc i moment obrotowy. Jednak czy do poruszania się w ruchu miejskim te parametry są nam aż tak potrzebne?

    Patrząc tylko pod kątem ekonomicznym(koszty paliwa, naprawa) chyba najtańszym rozwiązaniem w eksploatacji jest mały samochód benzynowy zasilany alternatywnie LPG. Moc i moment w instalacjach sekwencyjnych porównywalna z zasilaniem benzynowym oraz obniżona emisja niektórych związków.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za tak szczegółowe informacje.

    Co do CR/pompowtryskiwaczy to nie jestem mechanikiem, natomiast w miarę wiernie postarałem się przekazać wnioski z rozmów z fachowcami.

    OdpowiedzUsuń
  3. ponieważ jest ogólne życzenie, aby było coś także z informacji praktycznych odświeżam post z pierwszych dni istnienia bloga

    blog rozpocząłem w sumie przypadkiem i jakby wtedy mi powiedział ktoś, że tyle ludzi będzie go czytać to bym go wyśmiał - a tu proszę

    OdpowiedzUsuń
  4. oczywiście wkrótce będą także nowe posty z patentami, a nie tylko przypomnienia i aktualizacje

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jakos nie moge przekonac sie do diesla. W tym roku zrobie ok 25K km, ale koszty benzyny nie spowodowaly bankructwa.

    Jedyne co mnie irytuje, to czeste wizyty na stacji benzynowej. Mogliby robic wieksze baki w benzynowkach :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. w UK nie ma takich temperatur jak w Polsce to by ci się oszczędny diesel sprawdził - jakaś w miarę niewyeksploatowana i zadbana jednostka min. sprzed 2006 roku

    no chyba, że dla ciebie tylko nówka wchodzi w grę (jak dla mojego ojca np - tzw. charakterek)

    OdpowiedzUsuń
  7. Diesel tak, tylko jeżeli na prawdę dużo podróżujemy...

    widzę, że w Polsce dochodzi do podobnej zmiany w cenach na stacjach co miało miejsce w UK, tzn. diesel będzie droższy od benzyny.

    Sam obecnie jestem na etapie szukania auta i bedzie to na pewno benzyna z tego względu, iż będę robił ~ 10000 km rocznie, a do 20000 nawet nie ma co myslec o dieslu.

    wybór padł na mazdę http://moto.allegro.pl/mazda-3-sport-jedyna-taka-i1905889226.html albo na kię ceed :-)

    pozdr,

    OdpowiedzUsuń
  8. btw @Richmond - polecam troszkę pojeździć motocyklem, wtedy przesiadając się na dlugie podróże samochodem będziesz zdumiony jak długo można jechać bez tankowania :)

    OdpowiedzUsuń
  9. baqu, Richmond to fajna kobitka - a ty piszesz do niej w formie męskiej :P

    OdpowiedzUsuń
  10. ups..

    daj fotke sam ocenię czy fajna

    ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. na koncu mialo być napisane, że to żart oczywiscie, prosze o połączenie :)

    obiecuję poprawę !

    OdpowiedzUsuń
  12. btw gdzie autor ubezpiecza auto ? znajcie jakąś dobrą
    porównywarkę ubezpieczycieli ?

    OdpowiedzUsuń
  13. byłem tak zajęty w tym roku, że po prostu przedłużyłem pakiet w salonie, w którym kupiłem auto bez porównywania

    ale teraz wiem, że poszedłem w drożyznę i będę ubezpieczał taniej

    prawdopodobnie jakieś tanie OC + minicasco

    temat do ruszenia

    PS. O fotkę sam poproś koleżankę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem fanem 4 kolek, nie 2.

    Czasami mysle, ze na dojazdy kupilabym sobie jakis oszczedny, maly samochod. Ale wtedy mysle, ze brakowaloby mi pewnych wygod i gadzetow i przechodzi mi pomysl z malym autem.

    Nie mam pojecia co bedzie w przyszlym roku, gdzie bede pracowac i ile dojezdzac, wiec nie robie zadnych planow.

    Co do tego czy kupuje nowe czy uzywane, to zalezy od sytuacji. Jesli moge kupic nowy z duzym rabatem (nawet do 20%), to wtedy kupie nowy. Jak nie ma rabatow na dany model, to kupuje uzywke, pozwalam wtedy stracic komus innemu na wartosci po wyjezdzie z salonu.

    I nie kupuje nowych powyzej pewnej ceny, bo za duzo traca na wartosci.

    OdpowiedzUsuń
  15. problem z tym, że nowsze diesle są dość napakowane niepotrzebnym dziadostwem, takim jak filtr cząstek stałych, różne systemy i cuda

    to wszystko zwiększa awaryjność i koszta - więc z nowych - tylko benzyna

    diesle się kończą według mnie - i to jest fakt

    więc najpewniej chcąc mieć dobrego diesla trzeba szukać super zadbanej używki sprzed paru lat

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja napisze tak - moj Chrysler Town@Country (czyli Grand Voyager amerykanski)benzyna 3,3l pali 10-11 l/100 LPG. Moge nim przewiezc wlasciwie wszystko, co przydaje mi sie np. na ogrodku. Kosztowo wychodzi na to samo co diesel...wiadomo akurat ze cena paliwa to glownie podatki, LPG jest tak samo podatny na PO jak benzyna. Ale ja mam gdzie wlozyc instalacje CNG, i nic mi to nie zmieni bo silnik jest zaprojektowany do jazdy na niskooktanowym paliwie.
    Wnioski prosze wyciagnac samemu...ale podpowiem, ze nalezy wziac pod uwage cena/mozliwosci.

    OdpowiedzUsuń
  17. To cenny komentarz.

    Natomiast regułą tego bloga jest o tym, że piszę o rzeczach, które osobiście wypróbowałem lub zbadałem - więc nico gazie nie mogę napisać.

    OdpowiedzUsuń
  18. Bo tak w zasadzie to nie ma czegoś takiego jak najlepszy samochód...wszystko zależy co z nim chce się robić. Mały samochodzik jest świetny w mieście, gdy jedziemy samemu. Ale już na trasę to porażka, a jako np. samochód ewakuacyjny to w ogóle coś innego. Oczywiście ideałem jest posiadanie kilku samochodów do różnych zastosowań...lub żadnego.

    OdpowiedzUsuń
  19. jestem zwolennikiem posiadania większego auta

    moja foka kombi jest w mieście zwrotna niczym mała foka

    a pakowność - ekhmmm no jest różnica

    twoje auto mi się podoba też (spalanie też)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale właśnie nie jest to miejski samochód - nie dosć że wielki, trudno nim zaparkować, to na postoju każdy duży silnik jest mniej ekonomiczny. Po prostu na jeden obrót każdy silnik musi swoje spalić, co jest wypadkową pojemności. Im większy - tym więcej. Ale znowu w czasie jazdy rekompensuje to mniejszymi obrotami, więc lepiej po prostu gdy się jedzie, niż stoi. Konkretnie - w moim 3,3L V6 przy prędkości 100 km mam 2tys obrotów. Nie ma w zasadzie znaczenia, ile osób jest w środku (a może do 7) - silnik ma wystarczającą moc żeby sobie poradzić.
    Dlatego mam również znacznie mniejszy samochód do poruszania się po mieście.

    OdpowiedzUsuń
  21. wiem wiem :)

    stoi taka kobyła obok mojej foki na parkingu

    no co się oszukiwać... ładna kobyłka

    OdpowiedzUsuń
  22. Witam
    Super NIGDY nie kupie Diesla. Bardzo dużo eksploatuje samochód i od dawna zastanawiałem się nad Dieslem. Twierdzenie że Diesel mniej spala to MIT. Ja do swojego opla wsadziłem LPG i podrasowałem na kompie zwiększając spalanie - efekt i tak spala poniżej 10 litrów gazu ( z klimą od czasu do czasu i dociskam gaz do dechy) ma większą moc niż na benzynie (efekt ustawień komputera LPG)
    Czyli koszt obecnie 100 km to 28 pln.
    Diesel przy 5,5 litra 31 pln.
    Z LPG zero problemu (komputer rejestruje wszystko , kiedy co i o której godzinie ) koszty wymiany filtra i przeglądu LPG są śmieszne

    Przejechałem obecnie swoim oplem 220 tyś.
    z silnikiem zero problemu (GAZ trudniej na stacji spaprać)
    no i silnik go lubi

    Mojemu ojcu w serwisie Toyoty po 160 tyś. w Dieslu zafundowali wymianę wtrysków po 2000 tyś sztuka

    Ja w w swoim oplu w silniku zrobiłem pompe wody za 300 pln.
    i świece z listwą za 600 pln.
    (po za standardowymi przeglądami które i tak w benzynie są 20 % tańsze )

    Analizując koszt serwisowania, paliwa LPG w przeliczeniu na km.Diesel to totalna porażka
    Pomijam różnicę kosztów zakupu

    Jedyna zaleta to brak butli w bagażniku
    Ale trzeba uważać wstawienie taniego (kombinowanego) LPG
    mści się natychmiast

    kriss

    PS:
    księguje każdy koszt więc wiem co do złotówki
    ile koszuje b/lpg a ile diesel

    Jestem ciekaw
    kontynuacji tego artykułu po 5 latach i przejechani
    z 250 tyś



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po roku?

      definitywna decyzja, że wole benzyniaka

      gazu nie wykluczam

      Usuń
    2. Specjalnie dla mnie wyciagnales temat? ;-)

      Od tygodnia jezdze nowym dieslem. Ciagle nie moge przyzwyczaic sie do dzwieku. Jest to moj najwiekszy problem z tym samochodem.

      Dopiero co przebilam sie przez okres docierania, wiec jeszcze nie pobawilam sie nim, poza doslownie jednym ruszeniem ze swiatel w trybie sport, przyspieszenie ma dobre, nie da mu sie tego odmowic.

      "Twierdzenie że Diesel mniej spala to MIT."

      No coz, moj poprzedni samochod z silnikiem 2.0TSI spalal srednio 8.6l/100km (srednia z ok. 65tys km). Jak jezdzilam nim po autostradzie z predkosciami ok. 200km/h (po niemieckich autostradach, zeby nie bylo watpliwosci), to palil 11,5l/100km.

      Wczoraj przetestowalam nowego diesla na tychze autostradach i przy jezdzie 150-210km/h spalil mi tylko 7l/100km. Milo, ze teoretycznie moge z Londynu do Berlina dojechac na jednym baku, milo, ze diesel jest tanszy w Europie niz benzyna. Przy dojazdach do pracy bak starczy mi na ok. 2 tygodnie, luksus, nie trzeba w kolko jezdzic na stacje.

      Nie wiem czy kupie/bede leasingowac kolejnego diesla. Tylko i wylaczenie wtedy jak bede daleko dojezdzac do pracy. Jak ja testknie za moim starym autem z cichym silnikiem. Jeszcze tylko niecale 24 miesiecy z tym autem. A potem zamowi sie cos innego.

      Usuń
    3. temat wyciągnąłem z powodu komentarza kolegi powyżej, ale i z powodu przemyśleń nad zmiana auta

      moja kobieta chce benzynę

      Usuń

Zostaw swój komentarz! Powiedz co myślisz na przedstawiony temat :)

Komentarze zawierające linki pozycjonerskie i wyglądające na reklamę będą usuwane. W celu wykupienia reklamy proszę o skontaktowanie się na e-mail: LinuxEurope(małpa)gmail.com lub rwks(małpa)prokonto.pl