czwartek, 16 maja 2013

Etyka reklamy: Obóz koncentracyjny oraz fix Knorr.

Poprzednia dyskusja jest bardzo ciekawa, czy można uciec od korporacji, czy można odłączyć się od sieci energetycznej i zacząć realizować scenariusz norki Hobbita? Okazuje się, że nie.

Czy można jednak sprzedać telewizor a w necie wyłączyć reklamy? Zastanówcie się.

Dopiero co na Polsat Viasat History oglądałem wstrząsający materiał o obozie koncentracyjnym Jasenovac w czasie II Wojny Światowej. Obóz ten nie jest znany tak jak niemieckie obozy na terenie Polski, ale wyróżnia się jednym szokującym i bestialskim szczegółem... wszelkich mordów dokonywano tam po bałkańsku... ręcznie.... oprawca brał wielki zagięty nóż, takim jakim oprawia się owce na bałkańskiej wsi i.....


Słuchajcie zostało to pokazane na zdjęciach... w oczach zostaje ten masakryczny obraz faszysty z nożem rzeźnym przy szyi jego ofiary...

A teraz bam i przerwa reklamowa:

Nagle widzę krojone mięso, wrzucane na patelnie i zasypywane krwisto-czerwonym fiksem Knorr... Szczęsliwa rodzinka na filmiku reklamowym wpieprza gulasz...

...na tym skonczę pisać ten post...

24 komentarze:

  1. I chwala Ci za to, ze w tym momencie przestales pisac tekst!!!

    Zapewne reszta bylaby z uzyciem slow, ktorymi czlowiek w dobrym towarzystwie raczej sie nie posluguje!

    Po tym jak psychologowie reklamy odkryli, ze silne emocje wplywaja na rozpoznawalnosc marki, spece od reklamy zaczeli umieszczac celowo spoty w ten sposob aby wywolywac jak najwieksze napiecie emocjonalne... .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapewne reszta bylaby z uzyciem slow, ktorymi czlowiek w dobrym towarzystwie raczej sie nie posluguje!

      dokładnie o to mi chodziło

      Usuń
  2. artur xxxxxx16 maja 2013 15:35

    "w oczach zostaje ten masakryczny obraz faszysty z nożem rzeźnym przy szyi jego ofiary."
    Ja bym użył słowa Chorwat. Faszysta, nazista etc. jest wygodne dla bandyckich narodów z okresu IIWŚ.
    Potem słyszymy: "nazizm rozlał się po całej Europie", "zbrodnicza ideologia nazizmu zatruła umysły ludzi" itp.

    Odnośnie reklamy, nigdy bym nie pomyślał że to jest celowe. Przerażające co ludzie potrafią zrobić dla pieniędzy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co wiem chorwaccy ustasze byli gorliwymi nazistami, wierzyli, że pochodzą od germanskich gotów i w ogóle mnieli ostro walnięte w głowach.

      W moich okolicach mieszka sporo polskojęzycznych Serbów oraz emigrantów i reemigrantów z Jugosławii, jeszcze z czasów tych czystek i politykki Tito - takie zestawienie, jeśli ogladają te programy - to musi być dopiero szok.

      Usuń
    2. artur xxxxxx16 maja 2013 17:05

      Do tej pory Chorwaci mają sentyment do nazizmu.

      Usuń
    3. akurat realiów chorwackich nie znam, choc coraz więcej znajoych jeździ tam na wakacje

      Usuń
    4. artur xxxxxx16 maja 2013 23:39

      Ja też tam jeżdżę czasami, a właściwie kiedyś jeździłem. Chorwaci są wyjątkowo przyjaźnie nastawieni do turystów, nie ważne czy to Polak, Serb, Ruski, Niemiec, turystę się lubi bo trzeba, więc jest ogólnie sympatycznie u nich. Nie stawiają uprzedzeń ponad pieniądze, czyli mądry, praktyczny naród. Poza tym mają wiele do zaoferowania. Piękne krajobrazy, stare miasta, ogromną linię brzegową, wspaniałą infrastrukturę turystyczną.
      Wynajmowałem ładnych parę lat temu część domku i miejsce na kampera w Splicie u pewnej sympatycznej rodziny.
      Trochę porozmawialiśmy przy winie, które profesjonalnie produkowali i nie szczędzili go nam, nic za to nie licząc. Myślałem że wykażą sentyment do socjalizmu Tito i ich trochę podpuszczałem. W efekcie pożałowałem w ogóle rozpoczęcia tematu historii, bo wpierw usłyszałem peany o Gotovinie (chorwacki generał z okresu wojny domowej, podejrzany o zbrodnie, nieudowodnione), a później o nazistach, Reichu, Hitlerze i jak to by było wspaniale gdyby wygrali wojnę.
      Więcej tam nie pojechałem, ani nikomu ich nie poleciłem. Do Chorwacji jednak za jakiś czas się wybiorę. Jest piękna i inna niż zachodnie kraje basenu Morza Śródziemnego.

      Usuń
  3. @Admin R-O: W nawiazaniu do Panskiego stwierdzenia o braku mozliwosci ucieczki od korporacji, to moze jednak udaloby sie jednak uciec (lub przynajmniej znaczaco sie spod ich wladzy oddalic).

    Vide: http://falcopergrinus.blogspot.be/2013/05/eldamar-czyli-gra-zwana-panstwem.html


    Czy moglby Pan mi powiedziec, jakie wymagania Panskim zdaniem powinien spelniac taka antykorporacyjna ostoja?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sprawa wymaga przemyślenia i czasu, na pewno nie teraz,
      obserwuje podany blog jako "dla faceta"

      Usuń
    2. Teraz to ja też bym chciała wiedzieć jak wygląda ta "hobbitowa chałupka". :]

      Ja uważam, że CAŁKOWITA ucieczka przed korporacjami jest możliwa! Tylko po co to robić?

      Usuń
    3. Aby zyc po swojemu... . Przy czym dla mnie interesujaca jest nie tylko ucieczka przed korporacjami ale i przed panstwem w jego obecnej formie z chorym kursem...

      Usuń
  4. "czy można odłączyć się od sieci energetycznej i zacząć realizować scenariusz norki Hobbita? Okazuje się, że nie"

    z tego, co widziałam, z poprzedniej dyskusji wcale nie można wyciągnąć tak daleko idącego wniosku ;) Szkoda zatem, że ją przywołujesz na potwierdzenie swojej tezy - paru ludzi wyraziło tam odmienne zdanie, z nawet sensowną argumentacją.

    Oczywiście, uwolnienie się od "dorobku cywilizacyjnego" jest na pewno szalenie trudne, w niektórych krajach mniej, w niektórych bardziej. Jednak nawet w Polsce da się żyć zgodnie z pierwotnymi potrzebami, mając głęboko w zadzie wszelkie nowinki i udogodnienia (a także prawo). Trochę się ostatnio tym tematem interesuję i widzę, że to możliwe - choćby dziś natknęłam się na informacje o dwóch "pustelniach", których mieszkańcy doskonale sobie radzą bez skomplikowanych zależności społecznych, czy nawet sąsiadów. Linków nie podaję, bo jeszcze uznasz je za reklamę (;)) :)


    Poza tym - straszną alergię masz na te reklamy, a przecież te w tv nie powinny Cię bulwersować - sam korzystasz z takiej formy korelacji z firmami, sam na tym zarabiasz. Bulwersuje Cię reklama Knorra w przerwie dokumentu - a mnie tu w przerwie interesującej (a jakże ;)) lektury tak samo może irytować reklama Netii. Przy czym oczywiście, nie przeszkadza mi, bo na tym zarabiasz, a to jest blog o oszczędzaniu (i zarabianiu, siłą rzeczy). Ciekawie piszesz, ale troszkę mi to zaczyna zakrawać o hipokryzję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mówię o fakcie, żę Ty czy ja chcielibsmy nagle odłaczyć się od sieci energetycznej, wyobraź to sobie!

      nawet jeśli bylibyśmy w stanie obyć się bez prądu, to zobacz z jakimi problemi prawnymi się to wiąże - nie dostaniesz pozwolenia na budowę domu bez przyłącza energetycznego

      z resztą ilu z dyskutantów ma własne ogniwa sloneczne i korzystna z nich dyskutując nad poprzednim postem (a jesli nawet to skąd sie wzięła olbrzymia ilośc energii i surowce potrzebne do wyprodukowania tego laptopa i ogniw)?

      argumenty czytelników sa ciekawe - ale te realistyczne fakty są jednak miażdzące

      Usuń
    2. A mi się wydaje, że to trochę taka moda na alergię reklamową. :) Wszyscy potępiają i wszyscy korzystają. :P Mi reklamy nie przeszkadzają, bo... nie zwracam na nie uwagi. I tyle. Po co zaraz robić aferę. Reklama jest dźwignią handlu przecież!
      Ale alergia reklamowa tez jest spoko. :P Równowaga w przyrodzie musi być.

      Usuń
    3. Moja zenska latorosl uwaza, ze film bez reklamy jest nie do wytrzymania (bo jak pojsc do toalety kiedy leci akcja w filmie a nie reklama ;)

      Usuń
    4. @Klamca: dla mnie ucieczka od Lewiatana i korporacji (bo tylko taki scenariusz jest interesujacy) wcale nie oznacza opcji hatki Hobbita!

      Jak sie meczyc - to w luksusie!! ;)

      Cywilizacja techniczna (kazdy z wynalazkow) zostal wymyslony przez jakiegos fizycznie istniejacego czlowieka. Korporacja niczego nie wymyslila!!

      Usuń
    5. @Admin R-O:
      "mówię o fakcie, żę Ty czy ja chcielibsmy nagle odłaczyć się od sieci energetycznej, wyobraź to sobie!"

      No Właśnie to sobie wyobrażam ;) Ty nie potrafisz - ale to mów o swoich osobistych odczuciach, a nie wysnuwaj od wniosków, że skoro Ty tego jakoś nie widzisz, to po prostu się nie da i kropka.

      "nie dostaniesz pozwolenia na budowę domu bez przyłącza energetycznego"

      Zawsze można się przyłączyć i nie korzystać, albo nie zapłacić któregoś rachunku z kolei - sami Ci odetną :D
      Tak na poważnie, to doskonale zdaję sobie sprawę, że życie "w hatce hobbita" w polskich realiach jest przynajmniej trudne w aspekcie prawnym. Ale, jak wnioskuję własnie z paru przykładów, na które się natknęłam w sieci - nie niemożliwe. Po prostu nie lubię kategoryzowania i uznawania, że "moja prawda jest mojsza niż Twoja" :)

      @Falco: dla każdego ucieczka oznacza coś innego :) Ucieczka, czy może raczej po prostu potrzeba życia w mniej sztywny, zorganizowany schematyczny sposób, jakoś tak prościej i bardziej "pierwotnie". To, jak głęboko jednostka potrzebuje się "cofnąć do źródeł", to indywidualna sprawa i niczego tu nie wartościuję :)

      I jeszcze raz Adminie R-O:

      "Reklamy na blogu Racjonalne Oszczędzanie czytelnik ogląda dobrowolnie, bez przymusu z mojej strony. Wystarczy jedna wtyczna w Firefoksie, czy Chrome, itp. - wlącz ją - i tych reklam nie oglądasz."

      Idąc tym tokiem rozumowania, powiem tak: reklamy w tv też oglądasz dobrowolnie - ot, wystarczy jeden przycisk - naciskasz go - i już reklam nie oglądasz ;]

      Ja ani nie bronię niewinności reklam, ani nie uważam je za zło niezniszczalne. Marketing ma to do siebie, że wciska się w umysł człowieka każdą możliwą drogą - i bywa to męczące - ale też nie jest tak, że jesteśmy na to definitywnie skazani. Mamy możliwość ograniczenia marketingowych bodźców, tylko NAM SIĘ NIE CHCE, bo nie jest to dla nas takie straszne zło w stosunku do korzyści (czy to wzbogacenia ducha, wiedzy, czy zwykłego relaksu i odmóżdżenia). Po prostu lubimy sobie czasem na coś ponarzekać;)

      "Nie wiem czy to było celowe, czy mie - w każdym razie to było przynajmniej niesmaczne.

      Moje raelamy, te świadome polecenia, staram się dopasować harmonijnie do treści, szanując pewne wartości."

      Nie sądzę, by było to celowe - celowo nie pozbawialiby się tej wrażliwszej części widowni takim głupim posunięciem;) Czy było to niesmaczne... Pewnie by było, gdyby było celowe. Ale masz prawo do takich a nie innych odczuć :)
      Tak a'propos: mi się niesmaczna wydała ostatnia reklama popularnego soku pomarańczowego, gdzie tatuś po wypiciu soku (witamin odżywiających mózg) wpadł na to, że zdechłego króliczka nie trzeba wymieniać w sklepie, można przyłożyć do niego potarte o siebie, elektrycznie naładowane dwa baloniki. Niesmaczne i głupie, ale z drugiej strony - urozmaiciło mi to ów nudny, zwyczajny poranek "jak każden" :D

      Usuń
    6. 1.
      a wobrażasz sobie przeciętną rodzinę z dzieckiem w polskich warunkach na blokowisku, która nagle chce realizować scenariusz chatki Hobbita?

      2.
      różnica z wyłaczeniem TV jest nietrafiona - wyłączasz TV to tracisz część programu, bo nie wiadomo kiedy się reklamy skończą - tam jesteś tzw. "captive audience" dla marketingowca, z założeniem, że ogladany prohram cie interesuje

      mojego bloga możesz w sposób ciągły ogladać bez reklam wystarczy 3-5 klików myszką i nie mam zamiaru Ci w tym zamierzeniu przeszkadzać skryptami anti-adblock i innymi psujami.

      Usuń
    7. @Admin R-O:

      1. Nieszczególnie, dlatego też napisałam, że takie życie w realiach polskich jest przynajmniej trudne. Dalej jednak obstaję przy swoim, że nie niemożliwe. Chodzi mi tylko o to, że mimo różnicy zdań na ten temat w poprzedniej dyskusji Ty w następnym poście umieszczasz zdanie "okazuje się, że się nie da". Ja się pytam, kiedy się to "okazało".

      2.Zawsze możesz po prostu nie oglądać (jak zresztą sam sugerujesz czytelnikom :)). Albo z tv przerzucić się na filmy i programy wypożyczane/ściągane/w inny sposób zdobywane. A co do reklam - tak samo pośrednio mi je narzucasz na swoim blogu, jak stacje telewizyjne. Bo zauważ, że wchodząc na niego one już tu są, i dopiero ja się muszę "pofatygować", by ich nie musieć oglądać, nie odwrotnie. Firmy reklamujące się u Ciebie też wychodzą z założenia, że tematyka strony mnie interesuje.
      Oczywistym jest jednak, że "szkoda" jest tak znikoma, że właściwie żadna, więc oczywistym jest, że owych reklam nie wyłączę - bo mi się nie chce wykonać tych paru kliknięć myszką, jak to mówisz. Nie walczę z Tobą o to, byś usunął reklamy (mam wrażenie że jako ich zagorzałego wroga mnie odbierasz), a jedynie o to, byś bardziej zaznaczał, że wypowiadasz się w swoim imieniu, nie kategoryzował i nie uogólniał. Choć oczywiście masz do tego pełne prawo :) (tylko trochę to odbiera Ci wiarygodności).

      Usuń
    8. tam miało być jedno "oczywistym" - rzecz jasna :P

      Usuń
  5. Poza tym - straszną alergię masz na te reklamy, a przecież te w tv nie powinny Cię bulwersować - sam korzystasz z takiej formy korelacji z firmami, sam na tym zarabiasz.

    Hipokryzja powiadasz?

    Punkt 1.

    Reklamy na blogu Racjonalne Oszczędzanie czytelnik ogląda dobrowolnie, bez przymusu z mojej strony. Wystarczy jedna wtyczna w Firefoksie, czy Chrome, itp. - wlącz ją - i tych reklam nie oglądasz.

    Mam skrypt uniemożliwiający AdBlokowiczom wchodzenie na strony i blogi, ale jak widać, nie korzystam z niego - wierzę w wolność informacji i każdy może wchodzić i korzystać z moich WWW. Także czytelnicy, którzy wybrali wyłączenie reklam.

    Punkt 2.

    Zestawienie zabijania człowieka nożem rzeźniczym, z krojeniem mięsa i czerwonym fiksem Knorr, wybacz, ale mnie osobiście zaszokowało.

    Nie wiem czy to było celowe, czy mie - w każdym razie to było przynajmniej niesmaczne.

    Moje raelamy, te świadome polecenia, staram się dopasować harmonijnie do treści, szanując pewne wartości.


    OdpowiedzUsuń
  6. @Admin R-O: technicznie jest mozliwe gornictwo kosmiczne. Byloby to nie tylko dobre ale i sprawiedliwe (dzieki temu nie niszczymy naszego srodowiska naturalnego i jednoczesnie chronimy Ziemie /i nas samych/ przed kosmicznym bombardowaniem).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli zrobimy gdzieś drugiego Avatara?

      Usuń
    2. Niekoniecznie - delikatnie zasugerowalem eksploracje i eksploatacje pasow ateroid. O ile wiem, brak tam inteligentnego zycia.

      Poza tym gdybysmy sie zajeli na poczatku tymi wiekszymi (i do tego bedacymi na potencjalnej kolizyjnej z Ziemia orbicie) i przerobili na mniejsze, to jednoczesnie zmalaloby niebezpieczenstwo powtorzenia scenariusza z meteorem jukatanskim... .

      Usuń