Jak ochronić samochód przed kradzieżą - ciąg dalszy.

W komentarzach do poprzedniego posta czytelnicy poruszyli właśnie dwie kwestie, które miałem poruszyć dziś - autoalarm i blokada pompy paliwa.


Autoalarm
Złe wieści. Wyjący alarm już na nikim nie robi wrażenia, co więcej autoalarm z wiekiem zaczyna szwankować, czujki stają się coraz bardziej zdezelowane, a ich kosztowna wymiana czasem nie przynosi efektu, bo okazuje się, że przyczyna leży w centralce, gdzie od upału puszczają stare chińskie lutowania, itp. Alarm zaczyna żyć swoim życiem, przynosząc jedynie kłopot właścicielowi. W moim starym samochodzie po kilku latach męczenia się - alarm został usunięty. Natomiast zdecydowałem się okleić auto reklamami, o czym pisałem poprzednio. Autoalarmu nie uznaję za warty zastosowania patent zabezpieczający.


Blokada pompy paliwa i różne inne "patenty"
Sprawa jest prosta, w dyskretnym miejscu w samochodzie montujesz włącznik blokujący pompę paliwa, ewentualnie inne kluczowe do odpalenia auta elementy. W poprzednich komentarzach wspomniałem o zabezpieczeniu u teścia, natomiast skoro auto jest sprzedane mogę napisać coś więcej. W dostawczaku VW, który to statystycznie mocno interesował złodzieja, należało przed odpaleniem dotknąć jednym palcem gniazda zapalniczki, a drugim palcem kawałka obramowania koło gniazdka. Inaczej auto nie ruszyło. Oczywiście analogicznych patentów na blokadę różnych komponentów jest wiele - a zasada jedna - im bardziej fikuśny, nieprzewidywany oraz szalony patent - tym gorzej złodziejowi rozprawić się z twoim autem.


W związku z rozbudową bloga posty na temat ochrony przed kradzieżą przenoszę do osobnej struktury. Ciąg dalszy tego posta możesz przeczytać TUTAJ: http://zabezpieczenie.blogspot.com/2011/07/jak-ochronic-samochod-przed-kradzieza.html

Popularne posty z tego bloga

Jak sprzedać niepotrzebne przedmioty?

Oszczędny przepis: serca drobiowe dla smakoszy

Polsat cyfrowy - multiroom - problemy i pozorna oszczędność?