poniedziałek, 30 stycznia 2012

Jak oszczędzić na praniu pościeli i przedłużyć życie tkaninom

Być może dzisiejsza porada dla wielu z was jest oczywistą oczywistością, jednak przechodząc się po moim osiedlu i obserwując balkony stwierdzam, że dla większości moich ziomków byłaby to jednak nowość, a zatem przechodzimy do rzeczy.

Pranie w pralce wymaga mnóstwa energii elektrycznej i wody...
...a nam zależy na tym, aby te drogie "elementy" oszczędzić. Najbardziej oczywistym rozwiązaniem jest kupno nowoczesnej, energooszczędnej pralki i korzystanie z ekonomicznych programów piorących, między innymi:
- w przypadku prania malej ilości tkanin w niektórych pralkach można włączyć opcję 1/2,
- w przypadku lekkiego zabrudzenia w zupełności wystarczy energooszczędna opcja prania krótkiego,
- energochłonne odwirowywanie w maksymalnej liczbie obrotów jest niekonieczne, jeśli możemy szybko wysuszyć tkaniny w suchym, ciepłym i przewiewnym miejscu, ponadto odwirowywanie na 1/2 mocy mniej niszczy tkaniny.

Czyszczenie pościeli i innych tkanin bez wody.
Większość brudu, który jest w naszych kołdrach, poduchach i pościelach składa się z kurzu, martwych części naszego naskórka, a ponadto miliardów roztoczy oraz ich toksycznych odchodów. Do tego dochodzi wilgoć i sypialniany zapaszek. Oczywiście wypranie jest czasem konieczne, jednak można je radykalnie ograniczyć stosując następujące patenty: trzepanie, dosuszanie, wietrzenie, nasłonecznianie oraz wymrażanie.


Wariant zimowy "prania na sucho"
1. Wybieramy dzień suchy i zimny, bez opadów, idealna temperatura ujemna to -4 stopnie lub niższa.
2. Energicznie i krótko trzepiemy, a przynajmniej strzepujemy pościele, kołdry, poduchy... drogie Panie nie przemęczajcie się tutaj, silna, męska ręka jest mile widziana.
3. Rozkładamy wszystko w przewiewnym miejscu, lub wieszamy np. na balkonach, wymrażamy, wymrażamy, wymrażamy... ideał to minimum kilka godzin, niska temperatura dziesiątkuje roztocza, zapachy sypialni ulatniają się.
4. Powtarzamy czynność drugą - dzięki temu usuwamy przynajmniej w części martwe roztocza, kurz, itp.
5. Przyniesione do domu tkaniny rozkładamy na chwilę w ciepłym, suchym miejscu a potem cieszymy się zimową świeżością i czystością.

Oczywiście można tak czyścić także inne tkaniny, np. płaszcze, ciuchy po wizycie w pubie, czas wymrażania im dłuższy tym lepszy - padnie więcej roztoczy - można pokusić się o nawet 24h w przypadku zasłon, dywanów, itp. Dobrze jest jak tkaniny będą wystawione na mocne zimowe słońce i promieniowanie UV, a jeśli chodzi o słońce, musimy omówić...


Wariant letni "prania na sucho".
Jest to niemal identyczne postępowanie jak z wariantem zimowym, z tym że czynnikiem dezynfekującym i zabijającym roztocza jest mocne i intensywne letnie słońce. Należy pamiętać, aby jeden raz obrócić np. naszą pościel, tak aby każda część powierzchni dostała solidną porcję promieni UV. Im dłużej na mocnym słoneczku tym lepiej. Dzień nie musi być ciepły, ale powinien być suchy i słoneczny, a własnie tak często bywa wiosną lub jesienią.

Darmowa alternatywa
Przy braku sprzyjających okoliczności pogodowych, możemy wykorzystać i tak pracującą już zamrażarkę do etapu wymrożenia tkanin. Wilgotność pościeli czy poduszek jest niewielka, więc zużycie energii na ich zamrożenie jest minimalne. Przy -18 stopni wszystkie paskudztwa szybo wyginą, kilka godzin pomoże, ale zalecany czas mrożenia to 24h. Suche i przewiewne pomieszczenie do przewietrzenia tkanin będzie także przydatne w następnej fazie.

Po zabiegach z wymrażaniem w zamrażarce można także przepłukać tkaniny w zimnej wodzie i dobrze przesuszyć. Można do tego celu wstępnie użyć programu odwirowywania w pralce automatycznej.

Oczywistym faktem jest, że mniejsza ilość prania w pralce przedłuża życie tkaninom. Natomiast trzeba pamiętać, że promienie UV mogą w teorii powodować blaknięcie kolorów.

14 komentarzy:

  1. z czasem dojdziemy do etapu kiedy przestaniemy się myć a to już nie będzie takie śmieszne;)

    OdpowiedzUsuń
  2. 1. obecnie wodą pitną spuszczamy klozet - czyli jest niezły dobrobyt

    2. nie zawsze myto się w sposób w jaki my to pojmujemy - popatrz na post o Rzymianach 2 pozycje niżej na liście

    OdpowiedzUsuń
  3. A czy słońce nie powoduje zmian kolorystycznych tkanin?

    OdpowiedzUsuń
  4. tak, może powodować, wspomniałem o tym - ale z drugiej strony zwykłe pranie także powoduje blaknięcie kolorów

    czy to jednak ma znaczenie np. przy pościeli?

    ale jeśli się boisz o kolory - lepiej mrozić

    swoją drogą dziś wieczorem było u mnie pierwszy raz od wielu dni akurat -5 stopni i zaraz kładę się spać w świeżo pachnącej, wymrożonej pościeli, oczywiście strzepniętej i wywietrzonej

    OdpowiedzUsuń
  5. jak kichasz to być może przez roztocza, zatem może warto dobrze i solidnie wymrozić i nasłonecznić, i porządnie, długo przetrzepać

    samo pranie poniżej 60 stopni nie zabija roztoczy, a powyżej może uszkodzić tkaniny

    pozdr,
    r-o

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety nie mam ani podwórka ani balkonu. Jedynie czasem coś przez okno wytrzepię ;)

    Jako ciekawostkę podam, że można też suszyć pranie na mrozie. Lód też paruje i po jakimś czasie pościel "wyschnie", będzie czysta, i żadne roztocza chyba nie przeżyją zamrożenia i braku tlenu.

    OdpowiedzUsuń
  7. nie mam czasu, nie mam natchnienia, ale lubię szybkie tempo i jak się coś na blogach dzieje:

    zatem w tym tygodniu robię dwie rzeczy

    - odświeżam stare, najpraktyczniejsze posty

    - oddaję przestrzeń zaprzyjaźnionym bloggerom, na posty gościnne i zajawki artykułów - jak np. tu http://lekki-linux.blogspot.com/

    jak ktoś ma pomysły i propozycje pisać na rwks*maupa*tlen*pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Balkonu i zimy brak. Nie wiedzialam, ze mozna mrozic ciuchy, moze dlatego ze wiekszosc zycia przezylam bez balkonu. Kiedys sie skusze, na poczatek z powleczeniami poduszek, bo male. Miejsce w zamrazarce jest.

    OdpowiedzUsuń
  9. Moja matka robi to notorycznie. Ubrania po tym pieknie pachna takim czystym powietrzem ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dlatego jak jade do rodzicow to podrzucam walizy ubran do przeprania :P

    OdpowiedzUsuń
  11. marcin, teraz ja codziennie wietrzę/mrożę pościel - przyjemnie się usypia w pachnącej świeżością pościeli - eeeehh przyzwyczaiłem się do tego luksusu

    tylko trzeba pamiętać aby tak z godzinkę przed snem ją przynieść z balkonu - bo ziiiimno

    OdpowiedzUsuń
  12. Pościel pościelą ale jeśli mamy materac to nijak nie pozbędziemy się z niego roztoczy i innych paskudztw. Wyprać się tego nie da. Tutaj wymrażanie jest jedyną metodą. Naświetlanie nie pomoże bo światło nie dociera do głębi materaca.

    Właśnie zaatakowała zima więc na balkonie mrożę sobie materac, którego używam od paru lat. To dobra okazja żeby pozbyć się roztoczy ze wszyskiego, czego wyprać się nie da.

    Pozdrawiam autora bloga i dzięki za fajną metodę.

    OdpowiedzUsuń
  13. pomysł z materacem bardzo dobry, sam planuję wymrozić stary już tapicerowany fotel i pufkę na balkonie

    także pozdrawiam

    P.S. Post odświeżam, bo właśnie chwytają mrozy idealne na czyszczenie poprzez wymrażanie - optymalne to minus kilkanaście stopni. Przy mniejszym mrozie - tapicerkę można przetrzymać na balkonie nawet przez 48h.

    OdpowiedzUsuń
  14. Chwytają i to ładne:D
    Mi po takim wymrażaniu pościeli bardzo dobrze się śpi i podoba mi się ten zapach po wymrożeniu

    OdpowiedzUsuń