Szybki prysznic - czy leniwa kąpiel w wannie?
To jest odwieczne pytanie osób zastanawiających się nad oszczędnością wody. Odpowiedzcie mi zatem - Co wy wolicie? Co uważacie za bardziej oszczędne?
Trudna decyzja - szybki prysznic czy leniwa kąpiel? Może ta fotka pomoże :)
Dla mnie najoszczędniejszym czasowo i jeśli chodzi o zużycie wody patentem jest szybki prysznic - co więcej borę go w tzw. wariancie pustynnym - dla niektórych to ekstremalna oszczędność - ale to dla mnie najwygodniejsze. Krótki natrysk, zakręcam wodę, namydlam się płynem pod prysznic, po czym odkręcam wodę i spłukuję. Ekspresowo jestem czysty, odświeżony i gotowy do boju.
Z kolei kąpiel w wannie może mieć działanie terapeutyczne - olejki... sole... dodatki pro-zdrowotne...
Natomiast przyznaję, że kąpiel w wannie pełnej ciepłej wody odpręża, regeneruje i działa dobrze na psychikę - borę ją sporadycznie - ale jeśli już to idę na całość i staram się aby była "z bajerem" - czyli np. jakiś olejek aromatyczny itp., albo worek soli kłodawskiej - kamiennej (tańsza wielokrotnie od dziwnych soli morskich - i to de facto... sól morska z pradawnego oceanu... 10x czystsza "ekologicznie" niż jakieś kosmo-sole).
Życzę wam miłej kąpieli :)
Trudna decyzja - szybki prysznic czy leniwa kąpiel? Może ta fotka pomoże :)
Dla mnie najoszczędniejszym czasowo i jeśli chodzi o zużycie wody patentem jest szybki prysznic - co więcej borę go w tzw. wariancie pustynnym - dla niektórych to ekstremalna oszczędność - ale to dla mnie najwygodniejsze. Krótki natrysk, zakręcam wodę, namydlam się płynem pod prysznic, po czym odkręcam wodę i spłukuję. Ekspresowo jestem czysty, odświeżony i gotowy do boju.
Z kolei kąpiel w wannie może mieć działanie terapeutyczne - olejki... sole... dodatki pro-zdrowotne...
Natomiast przyznaję, że kąpiel w wannie pełnej ciepłej wody odpręża, regeneruje i działa dobrze na psychikę - borę ją sporadycznie - ale jeśli już to idę na całość i staram się aby była "z bajerem" - czyli np. jakiś olejek aromatyczny itp., albo worek soli kłodawskiej - kamiennej (tańsza wielokrotnie od dziwnych soli morskich - i to de facto... sól morska z pradawnego oceanu... 10x czystsza "ekologicznie" niż jakieś kosmo-sole).
Życzę wam miłej kąpieli :)