środa, 2 listopada 2011

Recenzja piwa - Żywiec Porter

Zapomnijcie o cieniastych Guinessach, a mdłe cidery wylejcie do sedesu - w Polsce mamy swoje, klasyczne już ciemne piwo - Żywiec Porter. Czy widzieliście kiedyś rozszerzające się oczy i minę Brytola, któremu zamiast Guinessa polało się porządnego polskiego porterka... ja widziałem!


Piwo nie jest tanie w porównaniu do popularnych piw jasnych natomiast wygrywa cenowo z Brytyjskimi i Irlandzkimi produktami, i co tu się oszukiwać - jest także tańsze, przynajmniej w Polsce. (I nie oszukujmy się - jest po prostu lepsze - jak bardzo nie kochalibyśmy Wysp i wszystkiego co irlandzkie lub brytyjskie, musimy to przyznać.)

Wyrazisty męski smak (nie za słodki), wyraźna zdecydowana goryczka, wyraźny aromat palonego ziarna oraz zdecydowana zawartość alkoholu sprawią, że ten napitek spodoba się każdemu prawdziwemu mężczyźnie.

Powiadam wam, lepiej wydać ok 4-5 zł na jednego Portera z Żywca, niż wysączyć czteropak jakiejś taniej berbeluchy z marketu.

PS#1. Jeśli kupujemy to piwo - patrzymy na datę ważności - im piwko nowsze, tym smaczniejsze - Porter pod jej koniec smakuje podle.

PS#2. Post dedykuje tym, którzy myślą, że przez siłownię zdurniałem do reszty. Owszem, moje spożycie piwa jest 'postne', ale stara miłość nie rdzewieje. :D

3 komentarze:

  1. wow, nie znalem tego tricku z data waznosci, dzieki! a co do piwa pelna zgoda, choc akurat piwo Fortuna z Poznania tez niczego sobie bylo, a tez dostepne w markecie (ale zakladam ze masz tu na mysli raczej Harnasie czy inne Tatry..:P).

    OdpowiedzUsuń
  2. "mdłe cidery wylejcie do sedesu"
    -- w Polsce NIE MA dobrego cydru. A przyzwoity cydr - ot chociazby taki Black Thorn (przecietna sieczka) - ma tyle samo alkoholu co mocne piwo.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fortuna jest hmm spod Poznania, coś koło 50km od miasta robią :)

    ale z tego co wiem (pamiętam smak i moc) to raczej karmelizowane jasne niż porter

    OdpowiedzUsuń