środa, 12 października 2011

Samodzielna termomodernizacja mieszkania w bloku lub kamienicy

Ostatnie lata obfitują w powszechną termomodernizację starych bloków i kamienic, jednak jest wiele wyjątków od reguły. Nie wszystkie obiekty mogą być poddane termomodernizacji zewnętrznej, zwłaszcza te zabytkowe, gdzie konserwator zabytków może skutecznie blokować decyzję inwestora. Polecam zatem ocieplić mieszkanie od wewnątrz.

Ocieplamy ścianę

Największe straty ciepła w mieszkaniu są najczęściej przez ścianę zewnętrzną. Warto zatem ją docieplić. Należy dokładnie oczyścić ścianę i wymurować ją od środka specjalnymi cienkimi bloczkami (pamiętam film instruktażowy bodajże udostępniony przez firmę Ytong wyjaśniający cały proces). Następnie tynkujemy ścianę (wystarczy odpowiednia gładź szpachlowa) oraz malujemy.


U mnie w mieszkaniu 5cm dobrego gazobetonu (jakiś ówczesny odpowiednik Ytonga) wymurowane od wewnątrz jeszcze za komuny zdziałało cuda. A są już lepsze, cieńsze i dyskretniejsze technologie. Są specjalne tynki ocieplające, są specjalne maty ocieplające z materiałów ekologicznych - przepuszczających wilgoć. Duże możliwości manewru dają płyty gipsowo-kartonowe. W odpowiednich działach dużych supermarketów budowlanych oraz u producentów można otrzymać bezpłatną konsultację na ten temat.

Grzejniki i maty do grzejników

W wyniku przebudowy może pojawić się konieczność przemontowania grzejników (co odradzam), lub pozostawienia płytkiej wnęki w ścianie w miejscu montażu kaloryferów. W sklepach budowlanych są dostępne jednak specjalne maty / folie izolujące i odbijające ciepło grzejnika do wnętrza pomieszczenia, tak aby w mniejszym stopniu ogrzewać ścianę zewnętrzną. Taką matę montujemy między ścianą a grzejnikiem (nawet jeśli nie przeprowadzamy remontu możemy taką matę dyskretnie zamontować).

"Nie ma róży bez kolców"

Krzysztof Lis, autor bloga o ogrzewaniu, poinformował mnie jednak, że:
Docieplenie od środka ma kilka wad, po pierwsze powoduje ryzyko kondensacji pary wodnej w warstwie konstrukcyjnej ściany. Po drugie, nie pozwala korzystać z dobrodziejstw akumulacji ciepła w ścianach.

Z tego co mi wiadomo użycie bloczków ytong, ewentualnie innych bloczków przeznaczonych do ocieplenia wewnętrznego, oraz właściwych materiałów (tynki/farby) przepuszczalnych dla pary wodnej powinno eliminować ryzyko, o którym mowa, natomiast co innego teoria, co innego praktyka - dlatego uwagę specjalisty prosiłbym potraktować na poważnie i bardzo dobrze rozpatrzyć argumenty za i przeciw, w przypadku decyzji o dociepleniu mieszkania.

22 komentarze:

  1. Pamiętam, że na studiach miałem taki przedmiot, który nazywał się chyba - Systemy Energetyczne. Na cwiczenaich liczyliśmy ile pieniędzy można zaoszczędzic poprzez zastosowanie ocieplenia (w zależności np. od grubości styropianiu dobierało się współczynnik) czy tez okien plastikowych - z grubsza można było sobie policzyc po ilu lata taka inwestycja zaczeni się zwracac. Dodatkowo dobierało się też współczynniki rejonu kraju, strefy zamieszkania (niskie lub wysokie budny - zabudowana lub wolan przestrzen) oraz budnku (wybudowanego przed 45, przed 70 i chyba przed 90 rokiem).

    Myślę, że warto przed taką termomodernizacją zrobic własne wyliczenia. Niestety nie moge znaleźc notatek, aby dac namiar na jakieś źródło.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ponoć warto zabudować balkon. O ile jest to oczywiście możliwe. Trzeba tylko pamiętać żeby wyizolować styropianem sufit naszego nowego pomieszczenia, czyli od spodu balkon naszego sąsiada z góry. Moja koleżanka tak zrobiła i sobie bardzo chwali niższe rachunki za ogrzewanie (mierniki przepływowe) oraz dodatkowe pomieszczenie na koła do samochodu i rowery.
    W domu jednorodzinnym polecam natomiast wybudowanie szklarni przyściennych. Również na ścianach z oknami. Super sposób na dogrzanie budynku ... i pomidory. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. potwierdzam to z balkonem, ponieważ s
    zrobili to dawni temu sąsiedzi i rzeczywiście w mieszkaniu jest znacznie cieplej

    a mieli balkon wnękowy, a raczej loggię

    wymaga to jednak zezwolenia od spółdzielni mieszkaniowej, a zabudowany balkon wlicza się w podstawę czynszu - jako dodatkowa powierzchnia użytkowa mieszkania - trzeba płacić trochę więcej czynszu

    OdpowiedzUsuń
  4. W kamienicy, w ktorej mieszkalam, rodzice ocieplili mieszkanie od srodka, dokladnie tylna sciane budynku. Kiedys (przed wojna) do tej sciany przylegala druga kamienica, wiec sciana byla stosunkowo cienka. Po wojnie kamienica z tylu zostala rozebrana i niestety nic juz nas nie dogrzewalo.

    Problem kondensacji raczej nie wchodzil w gre, bo bylo to ocieplenie tylko jednej sciany.

    Koszty docieplenia byly niskie i na pewno wielokrotnie sie zwrocily przez lata.

    OdpowiedzUsuń
  5. w bloku czy kamienicy dociepliłbym to wełną mineralną powiedzmy 5,6cm, potem folia i płyta kartonowo – gipsowa, ważne też jest powierzchnia i stan okien żeby tam to ciepło nie uciekało. Natomiast w nowym domu najlepiej od razu pustak 40 (spełniający normy) i bez dociepleń, no ale to zależy od fundamentów bo, na 25cm to taki pustak nie bardzo:)

    oczywiście imho

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastosowanie wełny mineralnej do ocieplenia wewnętrznego jest rozwiązaniem błędnym z uwagi na dobre właściwości dyfuzyjne materiału. Oczywiście argumentem jest zastosowanie folii paroszczelnej - lecz w realnych warunkach ułożenie jej nie daje pełnej szczelności nawet przy klejeniu, ponieważ dochodzą zawsze działania użytkownika, który np. powiesi na ścianie obrazek przebijając izolację. Przy ociepleniu wewnętrznym dochodzi jeszcze kwestia powstania bardzo dużych mostków termicznych, które mogą doprowadzić do zawilgocenia powierzchni przegrody i rozwoju grzybów pleśniowych. Proszę również nie zapominać, o ty, że w przegrodach zewnętrznych prowadzone są instalacje - nieumiejętne dobranie grubości termoizolacji może skutkować zamarznięciem wody w rurach.

      Nowe budownictwo i ściany jednowarstwowe - to również rozwiązanie oględnie mówiąc nie szczęśliwe ze względu na odmienny rozkład izoterm - masywna ściana jest zarówno w zakresie temperatury dodatniej i ujemnej, a w przypadku układu dwuwarstwowego ściana jest w całości w zakresie temp. dodatnich, ponadto pojawia się podstawowe pytanie o system i spoinę pionową. W przypadku systemów ceramicznych bez spoiny pionowej realny współczynnik przenikania ciepła U wynosi ok. 0,7-0,8 W/(m2K) przy deklarowanym przez producenta 0,29 W/(m2K)

      Usuń
  6. a co do balkonu czy tarasu jeśli jest podparty na słupach to w pewnych warunkach (ale to w fazie budowania) zbrojenie łączące dekę z balkonem można oddzielić na ścianie nośnej np. styropianem coby stal zimna nie ciągła;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja bym jednak był zwolennikiem ocieplenia ytongiem albo od biedy suporeksem - po prostu zwiekszenie grubości ściany + ytong to całkiem dobra izolacja

    jest większa bezwładność cieplna jednocześnie - i mniej problemów z wilgocią

    Krzysztof w swoim ostatnim artykule mocno przestrzega przed wilgocią przy ociepleniu wewnętrznym.

    OdpowiedzUsuń
  8. aha, w niedalekiej przyszłości zapewne czeka mnie stawianie domku letniego, typowego 5x5 na zgłoszenie

    muszę tak wykombinować, aby mieć cienkie ściany, ale aby domek mógł służyć 12mc/rok

    OdpowiedzUsuń
  9. Domek letni ale12mc na rok:) to chyba szkielet drewniany postawiony na peckach (takie dziury w ziemi zalane betonem) nawet z dachem dwuspadowym i poddaszem (dodatkowe metry:), pokryte papą lub blachą, obity płytami OSB tudzież boazerią, wszystko docieplone wełną.

    To taki jeden z najtańszych wariantów:)

    OdpowiedzUsuń
  10. taki wariant rozpatrywałem, majster który sporadycznie dorabia u nas w pracy budował takie domki w Szwecji, dostosowane do skandynawskich warunków, także mniej więcej bym miał doradztwo techniczne

    rozpatrywałem też ytong + dużo styropianu,

    albo domek z bali drewnianych (przenoszenie/recykling materiału)

    wszystko zależy od warunków i decyzji co do budowy (lokalizacja)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeśli chciałbyś np. murować to na peckach musiałbyś wieniec zrobić, albo normalnie fundamenty, wtedy warto jeszcze podpiwniczyć, (kolejne 25m pow;) ale to wszystko zależy jak piszesz od warunków, no i na zgłoszenie chyba by to nie przeszło.

    Z bali fajna sprawa jednak to najdroższy wariant.

    Wszystko zależy od możliwości finansowych inwestora i do czego to miałoby służyć, jako domek docelowy czy po prostu do mieszkania:)

    OdpowiedzUsuń
  12. z bali rozbiórkowych, przepuszczonych przez suszarnię, itp. wyszłoby relatywnie tanio - był taki wpis gościnny na blogu wczesną wiosną i ten temat był poruszany

    OdpowiedzUsuń
  13. aha i to nie wyjdzie 25 pow. uż. - trzeba liczyć grubość ścian

    trzeba liczyć też sprawy prawne - na jakiej zasadzie się buduje - bodajże nie zawsze można zrobić poddasze

    w mojej okolicy widzę przynajmniej 4 takie domki - dwa murowane, dwa drewniane

    u rodziny widzę 2 takie domki murowane 25m2 gdzie ludzie normalnie mieszkają 12mc/rok

    u mnie to na razie żaden plan na 100%, na poważnie ale nie na pewniaka - liczą się także kwestie finansów

    OdpowiedzUsuń
  14. Z tymi metrami to się zgadza:) ale jeśli pisałem „dodatkowe metry” czy 25m to dla przybliżonej orientacji i wygody w dyskusji, bardziej myślałem o kwadracie 5x5, niż konkretnej dokładnej pow. uż. i stąd ta liczba 25 bo, trudno w komentarzach operować dokładnymi danymi jak raz jest o płytach OSB innym razem murowaniu, a może jeszcze jakieś ścianki działowe by doszły? itd. :)

    z tymi sprawami prawnymi to trzeba się dopytywać, przepisy się zmieniają i od rejonu polski to też zależy jak i zabudowy lokalnej, w takim domku trzeba bodajże zachować odpowiednią wysokość do kalenicy, poddasze powinno wejść bez problemu, podpiwniczenie też warto wziąć pod uwagę, zwłaszcza na nierównym terenie.

    I jeśli to miałoby być do normalnego mieszkania, a nie wypadu letniego czy zimowego, tudzież przebywania w takim domku okazjonalnie (np. kilka godz. dziennie) to moim zdaniem lepiej murować.

    OdpowiedzUsuń
  15. tak, na stałe użycie lepiej murowanie, z uwagi na bezwładność cieplną - z kolei drewniany domek o niskiej bezwładności ekspresowo ogrzejesz

    a już nawet o tej porze roku bez grzania na letnisku się nie da

    chodzą mi bardziej po głowie te bale z recyklingu, a nie osb :)

    aha, niedługo w dalszej rodzinie będzie zakupiony gotowy domek ogrodowy 5x5 - ale nie całoroczny - to sobie poobserwuję co i jak w praktyce - porobię pomiary, itp.

    OdpowiedzUsuń
  16. ja akurat budowałem z porotherm`u, a dachówka brass cementowa.

    A nawiasem mówiąc z tym budowaniem to trochę jak z komputerami:).Rozwiązania i materiały (podzespoły) wcale nie muszą być najnowsze najdroższe i gorąco reklamowane, gdzie na papierze w parametrach to czy tamto jest cudowne, w liczbach gigahercach ilościach RAMów itd. a w rzeczywistości okazuje się że komputer za 4000 tyś wcale dwa razy lepszy nie jest od tego za 2000tyś, ba może nawet chodzić gorzej, być źle skonfigurowany itd. albo posiadać bajery które nam są do niczego nie potrzebne.

    Myślę że solidne wykonanie połączone z rozsądkiem i pomysłowymi rozwiązaniami, przy użyciu odpowiednich materiałów sprawdza się w większości branż ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. masz rację - tak nawiasem ja własnie zamierzam najpierw poeksperymentować i wypróbować różne pomysły stawiając domek letni, ew. domek gościnny/biurowy na działce budowlanej + budynki użytkowe, np garaż - przed budowaniem właściwego obiektu

    ew. wnioski wykorzystam we właściwym domu w przyszłości

    OdpowiedzUsuń
  18. http://forum.cohabitat.net/showthread.php?tid=392 dom 25 m2 w technologii szkieletowej z izolacją z kostki słomianej i tynkowany gliną na licencji open source. Może zainteresuje, czy to jako ciekawostka, czy projekt do zbudowania :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Postawiłem ostatnio taki domek 4x7+poddasze. Fundament/podmurówka z wylewki betonowej+kamienie jako darmowy wypełniacz (spacerując zbieram kamienie z pól więc są za darmo a później rozbijam by było płasko i stawiam murki, robię ścieżki itp. ), ściany z grubszego suporexu z promocji, dach dwuspadowy, więźba drewniana, ocieplenie z wełny mineralnej, blachodachówka. Ścian nie ocieplałem bo i tak nie mieszkam cały rok, a obok mam inny domek bo stawiałem to jako dom dla gości na letnisku ale jak mnie przyciśnie to wystarczy styropianu dokleić z zewnątrz i przejechać tynkiem. Wszystko mnie to wyniosło 20 kawałków, licząc ze skromnym wystrojem wnętrza. Większość pracy samodzielnie, ewentualnie podnajmując wioskowych meneli. W środku tylko instalacja elektryczna, do kibelka przez podwórko. Warto się czaić na promocje suporexu ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Aha, do ogrzewania postawiłem żeliwną tzw. kozę opalaną drewnem. Myślałem nad piecem kaflowym (mam w drugim domu) ale koza szybciej się nagrzewa i jest tańsza. Jak coś to mam też grzejnik olejowy na prąd z termostatem i włącznikiem/wyłącznikiem czasowym. Można to ustawić tak, że na starcie opalasz sobie wieczorem kozą i jak ci się nie chce dorzucać w nocy to grzejnik nastawiasz tak gdzieś od 3-4 w nocy by coś podgrzał gdy koza już się wychłodzi ale tak na serio to w jesiennych temperaturach nie ma takiej potrzeby.

    OdpowiedzUsuń
  21. a czy można postawić najpierw jeden taki domek na zgłoszenie? potem kolejny "obok" i jeszcze następny? aż będziemy mieć 75m2?

    OdpowiedzUsuń