piątek, 28 października 2011

Odnawianie starych skórzanych butów.

"Wyrzuć to dziadostwo! To już nie ten fason! Chyba mógłbyś sobie kupić nowe, modnie wyglądające buty!" - taki tekst usłyszałem od członków rodziny odnośnie moich butów - wyciągniętych z szafy na jesień.


Po co jednak mam je wyrzucać? Mam nietypowy rozmiar, coś koło 45,5, więc trudno mi znaleźć wygodne skórzane buty, stracę dużo czasu, a zanim nowe buty się rozchodzą, będę musiał się nieźle pomęczyć.

Dla jakiej idei? Po co? Dla mody? No a skąd moda? Bo w tym sezonie jakiś homo-projektant wymyślił buty z bardziej spiłowanym czubkiem niż rok temu? (Czubek spiłowany - bo jego kochaś kopnął go z buta i go mocno tyłek dwa dni bolał.)

Nie ma głupich. Takie wygodne buty odnawiam.

1. Dokładne czyszczenie zewnątrz i wewnątrz. Dosuszenie ich jeśli podczas czyszczenia użyłem wody.

2. Zapastowanie klasyczną pastą do butów (nie za drogą, bo tu zdarzają się cuda - jak. np. za duża zawartość połyskującego wosku, mikro-dodatki, itp. - nie, nie, ja chcę zwykłą pastę jak za komuny). Nie używam tu pasty w płynie.

3. Wypolerowanie butów szmatką lub szczotką.


4. Wymiana sznurówek na lepsze, nowsze i ładniejsze.


5. Psiknięcie do środka jakimś środkiem zapachowym i zaaplikowanie wkładek z węglem aktywnym. Taki wkład się szybko zbija, a rozchodzony but staje się bardziej "jak nowy" - lepiej obejmuję stopę. Wkład sprawia, że zapach w bucie jest neutralny i nie wstyd ich zdjąć przy ludziach, także dlatego, że środek buta wygląda estetycznie.

No i mamy czysto, estetycznie, przyjemnie. But jak nowy :)

22 komentarze:

  1. jeśli chodzi o sportowe buty - szczególnie (pierwotnie) w jasnym kolorze - to polecam zaryzykować i zaaplikować jakiś łagodny program piorący w pralce

    czasem niestety padną do reszty - czasem mamy buty "jak nowe"

    OdpowiedzUsuń
  2. W sportowych, takich wybieganych w błotku, ten błotny kolor to cały lans przecież :) To żart oczywiście, bo błoto uszkadza mocno siateczki, w których są zrobione sportowe buty, więc warto je dokładnie usuwać.

    Z ciekawych spraw oszczędnościowych - skórzane torebki można pięknie odnowić, czego nie da się powiedzieć o sztucznej skórze. Kiedyś już pisałam, że wolę sobie kupić używaną skórzaną torebkę niż jakiś plastik, który zaraz popęka.

    A skórzane buty - o ile ładnie zapastowane, to nawet jak są stare wyglądać będą dobrze. To jak mebel z prawdziwego drewna :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. widziałem w necie film jak koleś odnawiał skórę skórką od banana - chodzi o olejki zawarte w skórce od banana - ta wewnętrzna część

    w poście chodziło mi właśnie o to - zadbane i zapastowane skórzane buty będą wyglądać dobrze

    i nie trzeba być niewolnikiem mody, konsumpcji - można ładnie wykorzystać przedmioty używane, stare - nadać im blask i drugie życie

    OdpowiedzUsuń
  4. Mogę wiedzieć na czym polega nietypowość rozmiaru 45,5? Chodzi o to, że nie jest to 45, ani 46, tylko coś pomiędzy?

    OdpowiedzUsuń
  5. dokładnie, buty w sklepach są dla mnie albo za małe, albo za duże

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki!
    Post w sam raz na nadchodzącą zimę ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Miło że się komuś przyda.

    W poście nie napisałem dlaczego ważna jest klasyczna pasta - a nie ta wygodna w płynie

    zatem klasyczna lepiej zabezpieczy skórę przed wilgocią i solą

    OdpowiedzUsuń
  8. A może mi ktoś pomóc i zasugerować buty, których podeszwa się nie ściera? Dla mnie to poważny problem. Po pierwsze - mam nietypowy kształt stopy. Wysokość podbicia typowa dla rozmiaru 45, szerokość dla 44 a długość to 42. W efekcie muszę chodzić w butach rozmiaru 44, gdzie mam po kilka centrymetrów luzu "w palcach" a "język" wystaje. Do tego - jestem ciężki - 112 kg - i dużo chodzę. Chińszczyzna wytrzymuje do 2 tygodni, tanie polskie buty do 2 miesięcy, markowe adidasy do 3 miesięcy. Po tym czasie podeszwa całkowicie przetarta. Jak na razie najlepiej wypadły buty firmy CAT (Caterpillar), miałem 2 pary, każda wytrzymała po 6-7 miesięcy. Rozpaczliwie i bez efektów szukam gdzie mógłym kupić buty pasujące na moje stopy i z odporna na ścieranie gumą. Zmiana butów co miesiąć, półtora jest męką fizyczną i finansową. 2-3 miesiące to przetarcie do skarpetki, ale już po miesiącu czuję każdy kamień na którym stanąłem - a z zasady kupuje buty typu traktory. Z góry dziękuje za pomoc :)

    OdpowiedzUsuń
  9. jesteś konkretny kawał chłopa, a Chińczycy, który te buty robią - wiadomo

    gdzieniegdzie jest jeszcze dobry szewc, który może zdziałać cuda z obecnymi butami

    a są tacy co potrafią skórzany but uszyć na zamówienie

    OdpowiedzUsuń
  10. ja się dziś ważyłem na treningu i wyszło 96kg, buty też się szybko niszczą, ale nie aż tak

    OdpowiedzUsuń
  11. Arturro - idź do szewca, który robi buty a nie tylko naprawia to, co do niego przyniosą. Zdarzają się jeszcze takie ewenementy... ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wygląda na to, że siódmą już z rzędu zimę przechodzę w moich ukochanych dziesięciodziurkowych Martensach, mimo, że z roku na rok są coraz mocniej doświadczone życiem. Ale faktem jest, że w żadnych innych butach nie osiągam tego stopnia wygody.

    OdpowiedzUsuń
  13. Do środka butów wszystko co zawiera srebro koloidalne (nie wiem czy stworzyłeś już post o srebrze koloidalnym, jeśli nie - polecam się zainteresować) - chociazby nivea silverprotect.
    Pasty do butów - Coccine. Środek CrazyOil do impregnacji obuwia. Też od Coccine. Dostępne w sieci CCC.

    Mam nadzieję, że nie będzie mi za złe, ale o tym jak naprawdę należy zajmować się skórzanymi rzeczami wie taki jeden gość:
    www.wbutach.pl
    http://www.forum.outdoor.org.pl/technologie-impregnacja-itp/
    Na tymże forum szczególnie wątek:
    http://www.forum.outdoor.org.pl/technologie-impregnacja-itp/odp-(obuwie)-impregnacja-i-konserwacja-9784/

    OdpowiedzUsuń
  14. @Arturro - jest trochę firm produkujących tylko i wyłącznie buty. Znane głównie z produkcji obuwia trekkingowego - LaSportiva, Asolo, Meindl, HanWag, Scarpa, Zamberlan. To tylko pierwsze które przychodzą mi na myśl.
    Ale i tu należy uważać - niektóre buty mają miękkie podeszwy żeby były bardziej przyczepne.
    W polskiej firmie Hanzel (która obuwie też produkuje) można sobie zażyczyć wymiany podeszwy w dowolnym obuwiu.
    Na problem szybko ścierających się butów polecam również wizytę u ortopedy. Czasem sposób chodzenia, ułożenia buta na nodze, powoduje, że podeszwa szybko znika.

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak najbardziej można dawać u mnie przydatne czytelnikom linki - a nawet linki aktywne z 'a href=' :)

    Bez pytania :)

    Oczywiście jeśli miałaby być to reklama własnej firmy - to wypadałoby się wpierw zapytać.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie wiedziałem o aktywnych ;)
    Z żadną firma, ani dystrybutorem którejkolwiek z nich nie mam nic wspólnego. To wynika tylko z mojego kilkuletniego przeglądu rynku sprzętu turystycznego. Sam mam nietanie buty ze skóry licowej i pielęgnacja ich jest mi bliskim tematem. Stąd polecane linki. Wiem, że instrukcje i środki są sprawdzone i potrafią dać butom drugie i kolejne życie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeśli się dobrze znasz - bo ja nie - no to skrobnij coś więcej o butach i sprzęcie - na tym blogu, gościnnie - albo na swoim blogu i podlinkujemy dla czytelników i polecimy wpis.

    OdpowiedzUsuń
  18. O ile masz czas i chęci oczywiście :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Postaram się wkrótce podesłać Ci jakiś materiał, ale raczej z punktu widzenia bardziej zaawansowanego, uświadomionego amatora, niż profesjonalisty zajmującego się tematem na co dzień :) Ale chyba właśnie o to chodzi między innymi w tym blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  20. @Hubert, Admin - dzięki za podpowiedzi. Na próbę zostanę klientem firmy Hanzel :)
    Co do robienia butów na wymiar - niestety, to drogi interes, dostawałem wyceny w zakresie 600-1500 zł. Jakbym był pewny, że takie buty wytrzymają przynajmniej ze 3 lata, to bym się zdecydował. A u ortopedy już byłem :)

    OdpowiedzUsuń