czwartek, 22 września 2011

Jaki tłuszcz najlepszy do smażenia?

Jako chłop gotujący, a szczególnie lubiący smażone potrawy, często zastanawiam się nad tym jaki tłuszcz jest najlepszy do smażenia.

- Sam preferuję oliwę z oliwek extra virgin, choć wiem, że nie powinno się jej smażyć, a raczej spożywać na surowo. Lubię ten smak.

- Dość dobry do smażenia jak dla mnie jest smalec gęsi, delikatny w smaku. Pełny, sycący i ponoć zdrowy dla układu krążenia.

- Rewelacyjnym wyborem jest jak dla mnie masło klarowane - rewelacyjne do potraw, gdzie maślany posmak jest pożądany (np. szpinak, jajecznica z cebulką), ale gdzie przypalone zbyt długo masło zepsułoby potrawę.

- Z myślą o siłowni (ponoć zawiera substancje anaboliczne) kupiłem delikatny i świetnie nadający się do wszystkiego olej z pestek winogron - jak dla mnie dość fajny i uniwersalny.


Jeden jest fakt, wymienione powyżej tłuszcze...

...jaki jest ten fakt dowiecie się na nowym blogu - tutaj: Tłuszcz do smażenia!

14 komentarzy:

  1. aha, co do oleju rzepakowego - kolega z Francji był lekko zdegustowany spożywaniem przez Polaków tłuszczu, który on nazwał biopaliwem, i rzekomo go wszędzie w naszych daniach wyczuwał, co go strasznie drażniło :)

    ale może się zgrywał, jaki to to z niego wielki Francuz i znawca kuchni :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niedawno w jednym z programów o zdrowym odżywianiu testowano różne oleje do smażenia i okazało się, że właśnie to "biopaliwo" najlepiej zachowuje się na patelni i jest przez to zdrowsze. Wypadło zdecydowanie lepiej niż droższe oliwy z oliwek czy pestek winogron. Nie pamiętam tylko czy był w tym teście smalec :)

    OdpowiedzUsuń
  3. pamiętam jak niedawno autor blogu o permakulturze (linki w menu) pisał, że dobry do smażenia jest nie tyle smalec, co łój wołowy - ale nie miałem okazji nigdzie kupić

    w teście pewnie smalcu nie było - nie modny

    mi też wydaje się osobiście, że rzepak szkodliwy nie jest - tylko ciągnie się za nim mit oleju maszynowego i paliwa do diesla

    OdpowiedzUsuń
  4. Do smażenie najlepszy smalec - zdecydowanie, ewentualnie olej rzepakowy. Masło klarowane to super sprawa, jest jednak również super drogie!

    Do spożycia na surowo warto zainteresować się olejem lnianym, tzw. 10 stopniowym lub Budwigowym:

    http://zlotopolskie.pl/sklep/Olej-Lniany,1000.html

    lub

    http://oleofarm.pl/olej-lniany-budwigowy.html

    Według mnie najtańszy i najpewniejszy sposób na dostarczenie organizmowi niezbędnych kwasów Omega3. Wątpię szczerze, żeby coś z nich pozostało w preparatach kapsułkowych, które przecież nie są przechowywane w lodówkach.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja uzywam oleju z oliwek (nie extra virgin, tylko zwyklego do smazenia), poza tym kupuje mieszkanke do Stir Fry, ktora zawiera: olej slonecznikowy, sezamowy, ginger i czosnek. Masla tez uzywam, np do jajecznicy.

    A tak w ogole to rzadko smaze, wiekszosc rzeczy robie na parze.

    OdpowiedzUsuń
  6. są dwa oleje z oliwek do smażenia - rafinowany z wytłoków (w niektórych krajach uchodzi za techniczny albo biopaliwo / z kolei niektórzy własnie go polecają)

    albo rafinowany extra virgin - znacznie droższy

    na którym smażysz?

    hmm połączenie imbiru z czosnkiem, hmm, zagięłaś mnie

    OdpowiedzUsuń
  7. Lukasz a na omega3 to nie lepiej tran?

    ja piję tran

    OdpowiedzUsuń
  8. Rafinowanie olejów niemal pozbawia ich smaku i zapachu, ale sprawia że wytrzymują wyższe temperatury - więc jeśli ktoś chce na czymś z butelki smażyć, to rafinowany olej czy oliwa ujdą :) Jak chcesz dodać smaku, to pod koniec przygotowania dodaj odrobinę "lepszego". Wychodzi więc na to, że intuicyjnie znalazłeś najlepszą metodę... ;-)
    Chociaż np. taka rafinowana oliwa z oliwek, której używam do pieczenia, potem w gotowym cieście mogę wyczuć jej smak :)

    OdpowiedzUsuń
  9. "są dwa oleje z oliwek do smażenia - rafinowany z wytłoków (w niektórych krajach uchodzi za techniczny albo biopaliwo / z kolei niektórzy własnie go polecają) "

    W sklepie mam po prostu olive oil do smazenia, a obok stoi extra virgin tez niby do smazenia. A potem dalej stoja extra virgin do salatek. Nie analizowalam czy jest jakas roznica miedzy tymi ostatnimi.

    Ten pierwszy jest z rafinowanych oliwek i virgin oliwek. A drugi tylko virgin olives. Zreszta tych olejow jest tyle do wyboru w sklepie (lacznie z roznymi krajami pochodzenia oliwek jak i olejami z dodatkami smakowymi), ze mozna stac pare dobrych minut przed polka.

    Moje smazenie ogranicza sie do steka. "Chinczyka" robie na tym oleju stir fry i dodaje sos sojowy i inne.

    OdpowiedzUsuń
  10. Co do Omegi 3, to ja mam po prostu Omege 3 w kapsulkach.

    OdpowiedzUsuń
  11. no to ten pierwszy to rafinowane wytłoki - głównie, dodatek virgin zapewnie niewielki, byle tylko można napisać legalnie na opakowaniu

    drugi lepszy, droższy - rafinowany virgin

    a do sałatek to właściwy virgin

    to samo jest w sklepie koło mnie - tego oleju stir fry nie widziałem, albo nie zwracałem uwagi na taki bajer

    a ja smażę głównie warzywa i potrawy warzywne

    OdpowiedzUsuń
  12. @Admin, R-O blog

    Biorąc pod uwagę, że kwasy Omega3 są bardzo delikatne i utleniają się pod wpływem temp. powyżej 10 stopni C oraz, że w wątrobach ryb zbiera się mnóstwo morskiego syfu, zdecydowanie wolę olej lniany "Budwigowy".

    OdpowiedzUsuń
  13. mogę wypróbować ten olej - ale zaraz - on leży na półkach w sklepie a tam jest powyżej 10 stopni

    OdpowiedzUsuń
  14. @ Admin, R-O blog

    Nie, stoi w lodówce, przynajmniej powinien. Wysyłany jest w styropianowych kapsułach, czasem z suchym lodem.

    OdpowiedzUsuń