wtorek, 27 marca 2012

Czas na rower elektryczny lub skuter elektryczny.

Poprzedni post o EV nie był optymistyczny, samochód elektryczny to wciąż zabawka dla bogatych, albo wyzwanie dla średnio-zamożnych majsterkowiczów. Tymczasem w kwestii rowerów i skuterów elektrycznych sytuacja wygląda już zdecydowanie lepiej.


Rower elektryczny a skuter elektryczny?
Różnica funkcjonalna między elektrycznym rowerem a motorowerem-skuterem jest płynna, choć w skrajnym przypadku oczywista - ten pierwszy będzie posiadał pedały, ten drugi nie. Są pojazdy które na pierwszy rzut oka trudno jednoznacznie zakwalifikować do rowerów lub skuterów. Mniejsza o to. Ustawodawca postarał się, abyśmy nie mieli takich dylematów.


Ciąg dalszy wpisu znajdziecie na nowym blogu: http://oszczedzanie.info.pl/blog/oszczedny-transport-rower-elektryczny-lub-skuter-elektryczny/

17 komentarzy:

  1. artur xxxxxx7 maja 2011 12:19

    Taki zestaw do konwersji na prąd można kupić wraz z aku żelowymi za 1200zł i to o większej mocy. Zastanawiam się jednak czy normalny rower to wytrzyma. W tych zestawach napęd jest w piaście przedniego kola. Ciągnie więc cały rower za widelec. Nie wiem czy normalny rower jest przystosowany do takich naprężeń, w normalnej eksploatacji raczej one nie występują.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli możesz - podaj mi link bo jestem zainteresowany.

    Ja informację o konwersji pobierałem ze strony firmy Ekonapedy, owszem rower trzeba przystosować, wzmocnić, wyregulować hamulce, itp. Większość solidnych rowerów sportowych jest przystosowana do znacznie większych naprężeń - jazda górska itp.

    OdpowiedzUsuń
  3. artur xxxxxx7 maja 2011 13:23

    Szukałem na allegro w jesieni zeszłego roku.
    Jest sporo tego i teraz, ale mam wrażenie, że z 10-20%drożej.
    http://allegro.pl/listing.php/search?category=16415&order=t&price_from=&price_to=&string=elektryczny

    Masa roweru z człowiekiem, akumulatorami, akcesoriami, jeszcze jakimiś gadżetami to może być ze 100-120kg. Boję się, że widelec tego nie wytrzyma. Zwłaszcza że chodzi o ciągnięcie, czyli siłę przeciwną niż zwykle na niego działa. Może się mylę, nie upieram się...

    OdpowiedzUsuń
  4. E-rower - świetna sprawa, kupiłbym od razu, gdybym wiedział że mi go nikt nie ukradnie, a to przy cenie ~2000zł jest bardzo prawdopodobne...

    OdpowiedzUsuń
  5. Artur - zestawy które podałeś nie zawierają akumulatorów, więc wydaje się, że zestaw z ekonapędów jest w dobrej cenie i jednak z mocniejszym silnikiem.

    2000 zł to koszt dobrego roweru sportowego bez elektryki, a i rower za kilkaset zł też mogą ukraść

    był artykuł na ten temat http://zabezpieczenie.blogspot.com/2011/04/zabezpieczenie-roweru-przed-kradzieza.html

    OdpowiedzUsuń
  6. @Admin
    Za 500 zł dobrze zabezpieczonego roweru mi nikt nie ukradnie, nie opłaca się :) A roweru elektrycznego nie zakamufujesz, bo ma tą całą "puszkę" akumulatorem, więc łatwo poznać że to elektryk.

    OdpowiedzUsuń
  7. artur xxxxxx7 maja 2011 19:18

    Zestaw 1000W - 1200zł
    http://allegro.pl/silnik-do-roweru-rower-elektryczny-skuter-1000w-26-i1585389983.html
    4 aku żelowe około 500zł u tego samego sprzedawcy
    więc będzie trochę taniej i większa moc.

    OdpowiedzUsuń
  8. artur xxxxxx7 maja 2011 19:21

    akumulatory nawet o stówkę tańsze niż podałem i będzie to w sumie 80Ah 12V. Chyba sporo jak na rower.

    OdpowiedzUsuń
  9. Rzeczywiście to co teraz podałeś wygląda atrakcyjnie.

    Lucas, czy ja wiem? 500 zł hmm, mniej więcej taki rower ukradziono koledze - pisałem wcześniej - złodzieje przecięli przęsło od płotu - dobrego łańcucha nie

    Rzeczywiście kradzieże to problem a każdy droższy pojazd jest na nie narażony - nie tylko elektryczny rower. Pozostaje pytanie jak używałbyś potencjalnego e-roweru oraz jak go zabezpieczał.

    OdpowiedzUsuń
  10. hmm, nie jestem pewien co do wartości skradzionego roweru, to chyba było coś kolo 600-700 zł, ja jeździłem wtedy starą kolażówką więc dla mnie to był rarytas

    mnóstwo znajomych potraciło rowery

    OdpowiedzUsuń
  11. RO wiesz może ile KW potrzebuje taki skuter na przejechania 100km?

    OdpowiedzUsuń
  12. Ekonapędy podaje, że koszt przejechania 100 km na silniczku ok. 800W to ok. 1 zł, amortyzacja prawidłowo eksploatowanych akumulatorów to drugie 1 zł. Tak więc koszt to 2 zł/100 km. Tylko na napędzie elektrycznym.

    Podobny szacunek widziałem w kilku miejscach w necie.

    Przypuszczam, że należałoby to proporcjonalnie przeliczyć do zakładanej mocy skutera. Akumulatory im większe (ale w tych granicach pojemności), tym koszt amortyzacji proporcjonalnie mniejszy, gdyż nie trzeba doprowadzać do zbyt dużego rozładowania.

    OdpowiedzUsuń
  13. W samochodzie na gaz (silnik 1.3 waga ok tony) place za 100 km ok. 20 zl : ) Roznica jest szokujaca.

    OdpowiedzUsuń
  14. To najnowsza rowerowa moda - samo pedałowanie już nie wystarcza. Coraz więcej firm produkuje jednoślady z silnikiem elektrycznym, wspomagającym wysiłek cyklisty.
    .
    www.rowery-elektryczne-mragowo.pl

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  16. cześć udało mi się przekonać właścicieli portalu www.roweryelektryczne.info do założenia pierwszgo w Polsce forum rowerów elektrycznych :) teraz mogę nim nadzorować dlatego zapraszam na nie wszystkich fanów rowerów elektrycznych. www.roweryelektryczne.info/forum

    OdpowiedzUsuń
  17. ja posiadam taki rower elektryczny i jestem bardzo zadowolony, polecam przede wszystkim osobom starszym, bo na pewno będzie to dla nich duże ułatwienie. Swój ukochany rower kupiłem na mocnerowey.pl jest na prawdę porządny! Polecam :)

    OdpowiedzUsuń