Na życzenie czytelnika publikuje kilka zasad - pochodzą one od kolegi, który osobiście pracował w branży. Niektóre hardkorowe historie, którymi się ze mną dzielił nie nadają się na bloga, od niektórych autentycznie co wrażliwsi z was by się powymiotowali. Zatem do dzieła, tak kulturalnie jak się da: 7 zasad krytycznych: Pierwsza zasada - nie zamawiamy "dania dnia", "szef kuchni poleca", żadnych "promocji", itp. To szczególnie te dania, które są wypisane kredą lub markerem na tablicy, niezależnie od wydrukowanej stałej karty. Czy muszę pisać o co chodzi? Czy jesteście na tyle obeznani, aby już wiedzieć? :) Druga zasada - generalnie uważamy na wszelkie mięso. Jednak absolutnie nie jemy nic mielonego, miksowanego, itp. Nie jemy żadnych gulaszy, a choćby przykładano nam pistolet do głowy, nie jemy sosu bolońskiego (!!!) ani żadnego sosu z drobno pokrojonym mięsem. Od czasu jak regulacje UE zabroniły skarmiania świń resztami - zjawisko kreatywnego wykorz...
W bezsensie i niepraktyczności kwiatków ciętych tkwi właśnie ich siła, jak każdego tego typu elementu... ci, którzy nie wiedzą dlaczego (tu muszę też wtrącić że powód nie na każdą działa), będą dawać "bo tak trzeba" lub optować za innym prezentami. Ale przecież i tak ważne, by drugiej osobie się spodobało, czy to zeschnięty badyl dla Pani Danki czy urzędniczy prezent :)
OdpowiedzUsuńja to oczywiście wiem, choć nie jestem w stanie, swoim skurczonym emocjonalnie męskim mózgiem, tego do końca zrozumieć :)
UsuńRaczej doskonale wiesz i rozumiesz, tylko jak każdy chcesz mieć rację i przekonywać innych do swoich poglądów ;)
Usuńok, przyjmijmy że to "rozumiem" ale zupełnie tego "nie czuję"
UsuńŻem kobietka, to się wypowiem: bardzo lubię kwiaty- za co je kochamy? Ładne dla oka, ładnie pachną, zdobią itd. Ale bardzo często właśnie o doniczkowe prosze właśnie z w/w powodów- utrzymują się długo, czasami na stałe zamieszkują w domu, a ładna doniczka dodatkowo je ozdabia.
OdpowiedzUsuńZ wszystkich gatunków kwiatów najbardziej lubię czekoladę :) i zazwyczaj dostaję na mniejsze i większe okazje :)
OdpowiedzUsuńa kwiaty - lubię, ale w ich naturalnym środowisku, wielu kwiatom warto się przyjrzeć z bliska - są niesamowicie pomysłowo "zrobione"
Usuńo proszę, pierwsza Pani na blogu, która lubi dostawać czekoladę zamiast bukietu :)
Usuńale powiedz - na takie storczyki w doniczce byś się obraziła czy nie?
nie miały by u mnie racji bytu, żaden kwiatek doniczkowy nie przetrwał nigdy u mnie dłużej niż tydzień - chyba że z litości oddałam go koleżankom bardziej "ogarniętym ogrodniczo" - ja na kwiatki doniczkowe reaguję wstrętem psychicznym, może dlatego że jako dziecko byłam zmuszona mieszkać w małym mieszkaniu dosłownie zawalonym zielskiem, które kłuło, śmierdziało, spadało z regałów na ziemię, woda wylewała się z doniczek... TRAUMA Z DZIECIŃSTWA! ;) kwiatkom doniczkowym mówię nie, choć rośliny jako takie, w naturze, uwielbiam oglądać, fotografować, zbierać - tam jest ich miejsce
UsuńPowiedzmy to głośno - kwiatom doniczkowym mówimy nie, pysznej, wspaniałej czekoladzie tak!
Usuńno wiesz, moja Kobieta akurat autentycznie złapała bakcyla orchidei (czyli jakby nie patrzeć - kwiatu doniczkowego)
Usuńw sumie trudno się dziwić, skoro mi się podobają, to co dopiero płci pięknej