Jedzenie w restauracjach - czego nie zamawiać.
Na życzenie czytelnika publikuje kilka zasad - pochodzą one od kolegi, który osobiście pracował w branży. Niektóre hardkorowe historie, którymi się ze mną dzielił nie nadają się na bloga, od niektórych autentycznie co wrażliwsi z was by się powymiotowali. Zatem do dzieła, tak kulturalnie jak się da: 7 zasad krytycznych: Pierwsza zasada - nie zamawiamy "dania dnia", "szef kuchni poleca", żadnych "promocji", itp. To szczególnie te dania, które są wypisane kredą lub markerem na tablicy, niezależnie od wydrukowanej stałej karty. Czy muszę pisać o co chodzi? Czy jesteście na tyle obeznani, aby już wiedzieć? :) Druga zasada - generalnie uważamy na wszelkie mięso. Jednak absolutnie nie jemy nic mielonego, miksowanego, itp. Nie jemy żadnych gulaszy, a choćby przykładano nam pistolet do głowy, nie jemy sosu bolońskiego (!!!) ani żadnego sosu z drobno pokrojonym mięsem. Od czasu jak regulacje UE zabroniły skarmiania świń resztami - zjawisko kreatywnego wykorz...
oczywiście polecam się tam wybrać w słoneczny weekend, oprócz tego co widać na fotkach polecam zobaczyć Dziką Dolinę i Dziki Wodospad (nic spektakularnego, ale miła trasa i nie zadeptana przez turystów), fanów kolei zainteresuje most kolejowy i tunel kolejowy blisko zapory, a także zabytkowy dworzec
OdpowiedzUsuńwszystko robi o wiele większe wrażenie niż na fotkach (nie pokazują one tej głębi i wysokości)
a ja ci polecam to :
OdpowiedzUsuńhttp://www.zegluga.com.pl/index.php?p=gale&aid=2
całkiem sympatycznie
OdpowiedzUsuńwłaśnie mi o to chodzi - nie trzeba szastać kasą, aby wyjechać w ciekawe miejsca
http://niedoszuflady.blogspot.com/2012/01/zapora-pilchowice.html
OdpowiedzUsuńZapraszam do Siebie :-)
Byłeś nad Zaporą i nie odwiedziłeś Riannon,no wiesz..:-)
No chyba, ze było to bardzo dawno temu..
Pozdrawiam
bardzo dobra galeria
Usuńa moje archiwum jest sprzed 3 lat
Jestem z okolic Jeleniej Góry, więc znam ten obiekt oraz okolice jak własną kieszeń. Mimo że od dawna już tam nie mieszkam, zawsze wracam z olbrzymim sentymentem - cały Dolny Śląsk, a w szczególności Kotlina Jeleniogórkska to genialny pomysł na wypoczynek.
OdpowiedzUsuńMnie ostatnio naszło na przyglądanie się niemieckiej przeszłości tego rejonu, o której wiele lat nic się nie mówiło. Tama w Pilichowicach (Talsperre) wybudowali Niemcy w latach 1904-12 i było to spore wydarzenie konstrukcyjne. Jelenia Góra, uzdrowisko Świeradów Zdrój czy Bolesławiec (moje miasto rodzinnne) też czasy swojej świetności przeżywały przed II wojną światową. W tej ostatniej miejscowości udało się niedawno odtworzyć i opisać super ciekawy szlak historyczny - bite kilka godzin podróży po polsko-niemiecko-żydowskiej historii Bolesławca. Gorąco polecam wszystkim, którzy przejeżdżają przez te tereny